
W skrócie
-
Generał Ołeksandr Piwnenko stwierdził, że Rosja posuwa się bardzo powoli na froncie i ponosi kolosalne straty, tracąc co najmniej tysiąc ludzi każdego dnia.
-
Według Piwnenki Rosjanie nie są w stanie stworzyć poważnych rezerw ani przeprowadzić szeroko zakrojonej ofensywy, a ich zasoby ludzkie wystarczą na dwa lata aktywnych działań.
-
Generał podkreślił, że strona ukraińska skupi się na zatrzymaniu wroga, a przy tak wysokich stratach po roku walk Rosjanie będą musieli szukać porozumienia.
– Rosja chce przejąć jak najwięcej naszych ziem, aby rząd mógł pokazać ludziom, że armia posuwa się naprzód. Ale to dla nich trudne zadanie. Postępują bardzo powoli i z kolosalnymi stratami. Tracą co najmniej tysiąc ludzi każdego dnia – zauważył w rozmowie z ukraińskimi mediami generał major Ołeksandr Piwnenko.
Wojna w Ukrainie. Ukraiński generał: Rosjanie stoją przed dylematem
Dowódca Gwardii Narodowej Ukrainy podkreślił, że w obecnej sytuacji strona rosyjska dysponuje zasobami ludzkimi, które pozwolą maksymalnie na dwa lata kontynuowania aktywnego natarcia.
– Nie mogą stworzyć poważnych rezerw, aby ruszyć całą armią na północ, dotrzeć do Kijowa i zakończyć sprawę. Nie ma o tym mowy – wskazał ukraiński wojskowy.
Piwnenko zaznaczył, że choć Rosjan nie można lekceważyć, trzeba brać pod uwagę także rosnące możliwości ukraińskiej armii. – Stworzymy taką linię obrony i tak gęstą strefę walk, że dla Rosjan wojna straci jakikolwiek sens. Nie będzie przynosić żadnych korzyści, tylko straty – dodał.
– Pokazaliśmy, że będziemy walczyć o naszą ziemię, a Rosjanie to rozumieją. Teraz stoją przed dylematem, jak wycofać się z tej wojny – wskazał.
Ukraina – Rosja. Piwenko: Po roku Rosjanie będą chcieli porozumienia
Ukraiński generał ocenił, że Rosjanie przed rozpoczęciem wojny byli przekonani, że Ukraina szybko się podda – i bardzo się pomylili. – Dlatego są na nas tak wściekli. A przez to że są wściekli, atakują cele cywilne w miastach – powiedział.
Piwenko wskazał także, czego armia Ukrainy spodziewa się w najbliższym roku. – Naszym zadaniem jest zatrzymanie wroga, nie możemy pozwolić, żeby doprowadził do przełamania i zadać mu jak największe straty – stwierdził.
Wojskowy zapewnił, że po roku działań wojennych ze stratami na tak wysokim poziomie Rosjanie będą musieli zwolnić. – Spróbują wtedy dojść z nami do porozumienia. Tak to mniej więcej będzie wyglądać. Wytrwamy. Siły Ukrainy trzymają się mocno – dodał.












