
-
W ciągu dwóch lat Rosja przeznaczyła 11,8 mld dolarów na rozwój czterech okupowanych terytoriów Ukrainy, co jest prawie trzykrotnością środków dla 20 innych regionów.
-
Ukraina przeprowadza sabotaże na zajętych terenach, ale nie powstrzymuje to rozwoju przemysłu i infrastruktury realizowanego przez Rosję.
-
Na okupowanym terytorium Ługańska znajduje się jedno z największych ukraińskich złóż złota, które miało zostać przejęte przez rosyjską firmę w kwietniu 2025 roku.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Ukraina prowadzi sabotaże na terenach zajętych przez Rosję, ale wysiłki nie wystarczają, by powstrzymać szybki rozwój przemysłowy Moskwy – podała agencja Reutera.
Według Kremla okupowane terytoria w Donbasie (m.in. region Doniecka) stanowią „Nową Rosję” i tętnią życiem. Wołodymyr Zełenski pytany o ten rozwój powołał się na przykład Krymu, twierdząc, że rosyjskie inwestycje to „fasada”, która nie przynosi zysku mieszkańcom, a służy wyłącznie militaryzacji.
W wystąpieniu 30 września ub.r. Władimir Putin oświadczył, że „rozpoczęto szeroko zakrojony program rozwoju społeczno-gospodarczego, zasadniczo program ożywienia naszych przodków, historycznych ziem rosyjskich”.
Miliardy z Rosji na rozwój okupowanego terytorium Ukrainy
W latach 2024-2026 Rosja przeznaczyła około 11,8 mld dolarów (ponad 43,5 mld zł) na rozwój czterech okupowanych terytoriów Ukrainy. To prawie trzy razy więcej niż łączne środki przeznaczone dla około 20 innych regionów federalnych.
Formalnie Rosja uznała za swoje terytorium wszystkie cztery zajęte regiony: Donieck, Zaporoże, Ługańsk i Chersoń. Ukraina i jej sojusznicy zwracają uwagę, że jest to nielegalne przejęcie.
Jak podaje agencja Reutera, w latach 2022-2025 Rosja zbudowała, naprawiła lub zmodernizowała ponad 2,5 tysiąca km linii kolejowych, autostrad i dróg na tych terenach oraz na pobliskich obszarach rosyjskich, łącząc je ze sobą.
– Sposób, w jaki Rosja bardzo mocno inwestuje w przemysł i gospodarkę okupowanej Ukrainy, by czerpać zyski z okupacji, finansowo wiąże Ukrainę z Rosją – ocenia Karolina Hird, stypendystka waszyngtońskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW). Jej zdaniem Kreml nie zwróci Kijowowi kontroli nad obszarem.
Rosyjskie Eldorado? Moskwa skupiona na ukraińskiej kopalni złota
Moskwa wystawiła na sprzedaż dziesiątki strategicznych aktywów towarowych na okupowanej Ukrainie – twierdzi agencja Reutera. Chodzi o kopalnie, w tym prawa do rozwoju jednego z największych złóż złota w Ukrainie (w Ługańsku), które miało zostać przejęte przez rosyjską firmę w kwietniu 2025 roku.
Rezerwy Ługańskiej kopalni wynoszą około 1,64 tony złota. Według aktualnej wyceny są warte prawie 260 mln dolarów (blisko 964 mln zł).
Karolina Hird z ISW podkreśliła, że okupacja rozległych terenów jest kosztowna, ale dostęp do zasobów naturalnych i przemysłowych może wzmocnić finanse Rosji, nadwyrężone wojną i sankcjami. – To może zacząć przechylać szalę do tego stopnia, że okupacja faktycznie stanie się opłacalna dla Rosji – oceniła.













