
W skrócie
-
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zareagowało krytycznie na decyzję USA o wysłaniu dodatkowych wojsk do Polski, oceniając ją jako ryzyko zwiększenia napięć między Rosją a Zachodem.
-
Rosyjskie władze twierdzą, że rośnie liczba ataków dronów na ich terytorium z kierunku Europy i państw Europy Północnej oraz oskarżają NATO o prowokowanie wojny i wzmacnianie obecności militarnej.
-
Przedstawiciele Unii Europejskiej i NATO podkreślają, że Rosja nasila kampanię dezinformacyjną, opierając się na narracji zagrożenia ze strony NATO w celu konsolidowania społeczeństwa wokół władz i uzasadniania zwiększonych wydatków wojskowych.
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych skomentowało w czwartek decyzję Stanów Zjednoczonych o wysłaniu dodatkowych wojsk do Polski.
Jak przekazała agencja Reutera, rosyjska dyplomacja oceniła, że „może to doprowadzić do eskalacji napięć między Rosją a Zachodem”.
Rosja coraz bardziej oskarża Zachód. „Ataki z kierunku Europy”
Jednocześnie rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa odniosła się do sytuacji związanej z aktywnością dronów w regionie Morza Bałtyckiego.
Według komunikatu cytowanego przez Reutera, „ataki dronów na Rosję z kierunku Europy oraz państw Europy Północnej nasilają się”.
Tego samego dnia w rosyjskich mediach pojawiła się również oskarżająca NATO o prowokowanie wojny wypowiedź szefa rosyjskiego wywiadu zagranicznego Siergieja Naryszkina.
Urzędnik w swojej propagandowej wypowiedzi wskazywał m.in. na rosnące wydatki obronne państw europejskich, rozwój przemysłu zbrojeniowego oraz zwiększanie obecności wojskowej na wschodniej flance Sojuszu.
Rosyjska kampania dezinformacyjna opiera się na narracji „oblężonej twierdzy”
W ostatnich miesiącach przedstawiciele państw Unii Europejskiej i NATO wielokrotnie oskarżali Rosję o celowe podsycanie napięć oraz prowadzenie kampanii propagandowej, mającej przedstawiać Zachód jako stronę dążącą do eskalacji konfliktu.
Europejscy politycy podkreślają, że Kreml regularnie wykorzystuje retorykę zagrożenia ze strony NATO do mobilizowania rosyjskiego społeczeństwa wokół władz i uzasadniania dalszej militaryzacji państwa.
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas ostrzegała w ostatnich tygodniach, że Rosja prowadzi wobec Europy „długofalową kampanię destabilizacji„, obejmującą działania hybrydowe, cyberataki oraz operacje dezinformacyjne.
Analitycy, zajmujący się rosyjską polityką, zwracają uwagę, że narracja o „oblężonej twierdzy” od lat pozostaje jednym z kluczowych elementów polityki Kremla. Przedstawianie Rosji jako państwa otoczonego przez wrogów ma wzmacniać społeczne poparcie dla Władimira Putina, konsolidować opinię publiczną wokół władz oraz uzasadniać rosnące wydatki wojskowe i ograniczenia wewnętrzne.













