„WSJ” alarmuje: Wojna z Iranem osłabia Ukrainę. „Rosja jednym z największych beneficjentów”

„Wall Street Journal” w czwartkowym artykule ocenił, że to Rosja jest jednym z największych beneficjentów amerykańskiej konfrontacji militarnej z Iranem. Dziennik podkreślił, że konflikt pochłania zapasy rakiet obrony powietrznej, których Ukraina pilnie potrzebuje do obrony przed rosyjskimi atakami.

„WSJ”: Rosja korzysta na wojnie USA z Iranem. Braki w rakietach osłabiają obronę Ukrainy

Jak podał „Wall Street Journal”, Stany Zjednoczone i państwa Zatoki Perskiej wystrzeliły już setki pocisków przechwytujących, odpierając ataki irańskich rakiet i dronów. Według Pentagonu Iran wystrzelił dotąd ponad 500 rakiet balistycznych i 2 tysiące dronów, podczas gdy do strącenia każdej rakiety balistycznej wystrzeliwane są co najmniej dwa pociski przechwytujące.

Zobacz wideo Iran vs. Trump. Najgłupsza inwazja świata

Jak zaznaczył dziennik, jeszcze przed rozpoczęciem operacji irańskiej niedobory produkcyjne sprawiły, że rezerwy Ukrainy były na wyczerpaniu, a europejscy sojusznicy czekali na dostawy latami. Luki w ukraińskiej obronie powietrznej pozwoliły Rosji na niszczenie infrastruktury energetycznej i pogrążanie ukraińskich miast w ciemnościach.

Całoroczna produkcja najnowocześniejszych pocisków Patriot PAC-3 przez Lockheed Martin w 2025 roku wyniosła nieco ponad 600 sztuk, a Kijów szacuje, że potrzebuje minimum 60 pocisków PAC-3 miesięcznie, by odpowiadać na rosyjskie ataki. Rosja produkuje około 80 rakiet balistycznych miesięcznie.

Gazeta dodała, że Niemcy zamówiły w 2024 roku osiem nowych systemów Patriot za około dwa miliardy euro każdy, ale nie otrzymały nawet wstępnej daty dostawy. „Berlin zadeklarował też dostawy rakiet dla Kijowa, ale będzie to tylko 60 pocisków rocznie” – dodał „WSJ”. 

Eksperci oceniają: Zachód popełnił strategiczny błąd

Cytowani przez dziennik europejscy i ukraińscy dyplomaci twierdzą, że te niedobory mogą też zagrozić rozmowom pokojowym, ponieważ zachodnie gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy obejmują wzmocnienie jej obrony przeciwlotniczej.

„Zdaniem ekspertów Zachód popełnił strategiczny błąd, nie rozbudowując wcześniej zdolności produkcyjnych, a także skupiając się na dostarczaniu Ukrainie broni defensywnej zamiast rakiet dalekiego zasięgu” – napisał „WSJ”. – Mieli na to cztery lata. Teraz jesteśmy bezbronni i wszyscy o tym wiedzą – ocenił Nico Lange, były wysoki urzędnik niemieckiego resortu obrony.

Czytaj także: Czy Kurdowie dołączą do wojny w Iranie? Możliwe otwarcie drugiego frontu – pisze Anna Wyrwik na Wyborcza.pl

Według przedstawicieli wywiadu i obrony, na których powołuje się „WSJ”, przeciwnicy USA i NATO, w tym Chiny, Rosja i Iran, uważnie śledzą zużycie rakiet przechwytujących, a ich doktryny wojskowe kładą coraz większy nacisk na masową produkcję tanich dronów i pocisków balistycznych, które mają przyćmić zachodnie możliwości.

Lockheed Martin zapowiada zwiększenie rocznej produkcji do dwóch tysięcy rakiet przechwytujących, ale dopiero do końca 2030 roku. Europejski producent MBDA rozpoczyna wspólną produkcję z Raytheonem w Bawarii, kraje NATO zamówiły tysiąc pocisków z dostawą od przyszłego roku.

Redagowała Kamila Cieślik

Udział