W poniedziałek 10 sierpnia odbyło się spotkanie liderów koalicji. Donald Tusk nalegał na nim na wspólny start całego obozu rządzącego w wyborach parlamentarnych z jednej listy, gdyby prawica poszła do wyborów w jednym bloku – podał Onet. Jarosław Kaczyński od dłuższego czasu namawia Karola Nawrockiego, aby został jego patronem. – Komunikat Tuska był jasny. Jeśli prawica zbierze się do kupy, trzeba będzie zareagować – zdradził ważny polityk obozu władzy.
Według sondaży Koalicja Obywatelska wygrywa wybory, ale ma problem z uzyskaniem większości parlamentarnej. Do Sejmu wchodzi Lewica, a PSL jest w zależności od badania na granicy progu wyborczego. Z kolei Polska 2050 jest grubo pod kreską. Partie obecnego obozu władzy na ten moment mogą liczyć na 215 – 218 posłów, czyli poniżej 231, potrzebnych do dalszego rządzenia. System przeliczania głosów na mandaty w Polsce premiuje największych, zwłaszcza przy rozdrobnieniu.
Wybory parlamentarne 2027. Donald Tusk chce startu koalicji z jednej listy. Plan ma wady i zalety
Tusk chciałby również zbudowania prostego przekazu na kampanię – obecna koalicja rządząca vs. prawica. Miałoby to powstrzymać PiS przed powrotem do władzy. Pomysł jest jednak ryzykowny, bo jedna lista generuje też problemy. W takim wariancie część lewicowych wyborców wybierała partię Razem, a inni decydowali się, aby nie iść do urn. Część osób ma problem z głosowaniem na blok od Lewicy po Polskie Stronnictwo Ludowe.
Jedna lista byłaby też ułatwieniem dla krytyków obecnego rządu i mogłaby się zmienić w referendum wymierzone w Tuska. Najwięcej oporów wobec takiego wariantu startu w wyborach ma Lewica, a najbardziej przychylni są ludowcy. Dla PSL mogłaby być to gwarancja przetrwania. Włodzimierz Czarzasty bardziej skłania się ku dwóm blokom – centrowego z KO i Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Lewicy z częścią rozbitej Polski 2050.
Nie było jej na głośnej naradzie z Donaldem Tuskiem. Do gry wkroczy Szymon Hołownia?
Partia Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz odrzucała wspólną listę, a jej relacje z Tuskiem są fatalne. Minister funduszy i polityki regionalnej nie uczestniczyła w naradzie, a ostatnio głośno jest o Szymonie Hołowni, który chce odzyskać wpływ w ugrupowaniu. Do tego dochodzi sytuacja Unii Centrum. Tusk może więc negocjować z poszczególnymi odłamami lub politykami, którzy dostali się Sejmu z list Polski 2050.














