Jak podaje agencja Reutera, badania exit poll po wyborach parlamentarnych na Łotwie wskazują na wygraną rządzącej partii Zjednoczona Lista (AS) premiera Andrisa Kulbergsa z wynikiem 35,6 proc. głosów.
Prorosyjskie partie nie będą rządzić
– Ludzie zagłosowali za bezpieczeństwem – skomentował ten wynik Kulbergs w wieczornym programie telewizji LTV.
Drugie miejsce zajęła prawicowo-populistyczna i uznawana za prorosyjską Łotwa na Pierwszym Miejscu (LPV), otrzymując 11,3 proc. poparcia. Na podium zmieściło się jeszcze lewicowe ugrupowanie Postępowi z wynikiem 11,1 proc., które najprawdopodobniej będzie rządzić w koalicji z AS. 10,8 proc. głosów otrzymała antyukraińska partia Suwerenna Władza/Sojusz Młodych Łotyszy (SV/AJ), a Zjednoczenie Narodowe (NA) – 8,7 proc. głosów.
Kulbergs objął urząd premiera na około cztery miesiące przed wyborami. Stało się to po incydencie z ukraińskimi dronami, które wtargnęły w przestrzeń Łotwy, w wyniku którego upadł rząd Eviki Siliny. Jej centrowa partia Nowa Jedność (JV), według sondażu exit poll, uzyskała tylko 6,7 proc. głosów.
Niższa frekwencja niż w ostatnich wyborach
Lokale wyborcze były otwarte od godz. 8 do godz. 20 (odpowiednio 7 i 19 w Polsce). W wyborach do 15. kadencji 100-osobowego parlamentu (Saeimy) startowało 1428 kandydatów z 14 partii. 5-procentowy próg wyborczy przekroczyło 6 z nich. Poniżej progu znalazł się m.in. Związek Zielonych i Rolników (ZZS), który otrzymał 3,7 proc. głosów.
Frekwencja wyniosła 50,8 proc. To zdecydowanie mniej niż w poprzednich wyborach w 2022 roku. Wówczas do urn poszło 59,43 proc. Łotyszy. W tym roku najwyższą frekwencję odnotowano w Liwonii – 59,19 proc., jedną z niższych (47,17 proc.) w Łatgalii, gdzie mieszka mniejszość rosyjskojęzyczna.
Badanie exit poll przeprowadziła Narodowa Agencja Informacyjna LETA we współpracy z Łotewskimi Mediami Publicznymi i Uniwersytetem Stradinša w Rydze. Według przewodniczącego Centralnej Komisji Wyborczej (CVK) Mārisa Zviedrisa pełnych wyników głosowania można spodziewać się około godz. 2 w nocy.
Wybory w cieniu rosyjskiego zagrożenia
Wybory na Łotwie odbyły się w atmosferze rosyjskiego zagrożenia. Chodzi m.in. o drony, które wleciały w łotewską przestrzeń powietrzną. Na początku maja jeden z nich uszkodził magazyn ropy w Rzeżycy. Dodatkowym problemem jest kryzys na granicy z Białorusią. Od stycznia do końca sierpnia doszło do 10,4 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy. To o wiele więcej niż w tym samym okresie zeszłego roku. Równocześnie Rosjanie coraz mocniej akcentują – tak jak przed kilkoma laty w Donbasie – potrzebę ochrony rosyjskojęzycznej mniejszości na Łotwie, która rzekomo jest tam dyskryminowana.
Źródło: PAP


