-
W Izraelu rozpoczęły się wybory parlamentarne, w których obywatele wybiorą 120 członków Knesetu. Lokale wyborcze będą otwarte od godziny 7 do 22 czasu lokalnego.
-
O władzę rywalizuje blok premiera Binjamina Netanjahu oraz koalicja partii opozycyjnych, której przewodzi były szef sztabu armii Gadi Ajzenkot.
-
Netanjahu mierzy się z oskarżeniami korupcyjnymi, a sondaże wskazują na utratę większości przez jego obecną koalicję rządzącą.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Lokale wyborcze w Izraelu zostały otwarte o godz. 7 czasu lokalnego (godz. 6 w Polsce). Izraelczycy będą mogli oddać głos do godz. 22 (21 czasu polskiego). W pierwszych od czasu ataku Hamasu wyborach obywatele wybierają 120 członków Knesetu – jednoizbowego parlamentu.
W głosowaniu może wziąć udział nieco ponad 7 milionów izraelskich Żydów i 1,7 miliona palestyńskich obywateli Izraela. Niemal 70 tys. uprawnionych do udziału w wyborach zdecydowało o powrocie do kraju w tym okresie. Otwarto ponad 12 tys. lokali wyborczych.
Wybory w Izraelu. Otwarto lokale wyborcze
W wyborach zmierzą się dwa główne bloki polityczne – Likud Binjamina Netanjahu wraz z ugrupowaniami skrajnie prawicowymi i ultraortodoksyjnymi Żydami oraz szeroki sojusz partii reprezentujących różne poglądy z cieszącym się największym poparciem centrowym Prosto (Jaszar) byłego szefa sztabu armii Gadiego Ajzenkota na czele.
Większość sondaży wskazuje, że rządząca obecnie koalicja z premierem Netanjahu na czele straci większość. Mimo to opozycja także może mieć problem z utworzeniem rządu – prawdopodobnie żaden z bloków nie uzyska większości.
Głosowanie jest powszechnie komentowane jako forma politycznego sprawdzianu dla szefa izraelskiego rządu. Jego wynik zdecyduje o losie, nie tylko politycznym, Netanjahu. Polityk jest oskarżony w trzech różnych sprawach o korupcję.
Poprzedzająca głosowanie kampania wyborcza była wyjątkowo napięta, wypełniona wzajemnymi oskarżeniami i brutalnymi atakami. Według medialnych doniesień na krótko przed otwarciem lokali Netanjahu próbował przeforsować eskalację wojny z Iranem. Operacja nie została zrealizowana ze względu na sprzeciw dowództwa wojskowego.
Izrael wybiera parlament. Polityczne „być albo nie być” dla Binjamina Netanjahu
Zasadnicza większość ugrupowań izraelskiej sceny politycznej opowiada się za twardą polityką wobec Hamasu, zakładającą również rozwiązania siłowe, dążenie do osłabienia Iranu oraz sprzeciwia się rozwiązaniu dwupaństwowemu. Lider opozycji, Gadi Ajzenkot, unika zajmowania zdecydowanego stanowiska w tej sprawie.
Główne spoiwo partii opozycyjnych stanowi sprzeciw wobec rządów Binjamina Netanjahu. Premier jest postrzegany przez część opinii publicznej jako osoba odpowiedzialna za zaniedbania, które umożliwiły Hamasowi przeprowadzenie ataku na Izrael 7 października 2023 roku.
W odpowiedzi na uderzenie Izrael przeprowadził szeroko zakrojoną ofensywę w Strefie Gazy, w wyniku której zginęło co najmniej 75 tys. osób. Operacja ta została uznana przez komisję ONZ za ludobójstwo, a Międzynarodowy Trybunał Karny wydał nakaz aresztowania Netanjahu w związku ze zbrodniami, do których doszło na tym obszarze.
Międzynarodowe zarzuty pod adresem szefa rządu są jednak powszechnie odrzucane przez Izraelczyków, a samej sprawie nie poświęca się w tym kraju wiele uwagi.
Dla obywateli Izraela ważniejsze są zarzuty korupcyjne, kwestia poboru do wojska ortodoksyjnych Żydów, a także oceniane jako niedemokratyczne reformy sądownictwa przeprowadzane przez Netanjahu.
Źródła: „The Guardian”, BBC
-
Trump grozi Iranowi. „Możemy pójść jeszcze o krok dalej”
-
Izrael posłał myśliwce, w ostatniej chwili zwrot. Media o prowokacji












