Frekwencja na godzinę 18 czasu moskiewskiego (godz. 17 czasu polskiego) wyniosła 54,96 proc. – podała Centralna Komisja Wyborcza w Rosji. Podczas poprzednich wyborów do Dumy w 2021 roku ostateczna frekwencja wyniosła według rosyjskich władz 51,72 proc. Obecny wynik ma być też wyższy niż w pierwszych wyborach do Dumy w 1993 roku.
Podlegająca władzom Rosji agencja TASS opublikowała też opinię szefa Rady Praw Człowieka o tym, że nie odnotowano dotąd prawie żadnych naruszeń. – Pod względem uczciwości wybory przebiegają niemal wzorowo – powiedział Walery Fadejew. Rada Praw Człowieka to organ doradczy przy prezydencie Federacji Rosyjskiej. Jego zadaniem jest wspieranie prezydenta w „zapewnianiu i ochronie praw człowieka oraz wolności w Rosji”.
Wybory „prawie wzorowe”
Dziś główny dzień wyborów parlamentarnych w Rosji. Są to pierwsze wybory do Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu, od czasu inwazji na Ukrainę w lutym 2022 r. Kreml traktuje je jako manifestację poparcia dla żołnierzy walczących na wojnie przeciwko Ukrainie.
Choć konflikt z Ukrainą coraz mocniej daje się we znaki Rosjanom, rządząca partia Jedna Rosja utrzyma władzę, gdyż większość sprzeciwiających się wojnie kandydatów nie została dopuszczona do udziału w wyborach. Sąd Najwyższy wykluczył też z wyborów partię Jabłoko, ostatnie aktywne ugrupowanie spośród zarejestrowanych oficjalnie partii opozycyjnych w Rosji.
Kreml pozbył się konkurencji
Wybory do Dumy Państwowej odbywają się od piątku do niedzieli. To pierwsze wybory parlamentarne w Rosji od początku jej inwazji na Ukrainę. Głosowanie było prowadzone również na obszarach Ukrainy zajętych i nielegalnie wcielonych do Rosji. Choć konflikt z Ukrainą coraz mocniej daje się we znaki Rosjanom, rządząca partia Jedna Rosja utrzyma władzę, gdyż większość sprzeciwiających się wojnie kandydatów nie została dopuszczona do udziału w wyborach. Sąd Najwyższy wykluczył też z wyborów partię Jabłoko, ostatnie aktywne ugrupowanie spośród zarejestrowanych oficjalnie partii opozycyjnych w Rosji.
Jeszcze przed rozpoczęciem wyborów rosyjski przywódca Władimir Putin oskarżył Ukrainę o próbę ingerencji w przebieg głosowania, ale nie przedstawił na to żadnych dowodów.
Źródło: PAP


