– Osoba dzwoniąca przekazywała informację, że dana osoba nie żyje, co było nieprawdą, bo w rzeczywistości żyła i nadal żyje. Oferowała też różne formy ubezpieczenia. To obrzydliwe, żeby wykorzystywać tę tragedię – powiedziała we wtorek (18 sierpnia) wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul.

Podkreśliła, że nikt z urzędników nie kontaktuje się osobiście z rodzinami ofiar i poszkodowanych. Zawsze jest to kontakt osobisty. – Uważajcie, jeżeli takie zdarzenie ma miejsce (kontakt telefoniczny), zgłaszajcie to do nas i my będziemy wam pomagać. Nie podpisujcie żadnych dokumentów, żadnych oświadczeń. Bo może się okazać, że to są oszuści, którzy próbują na tej wielkiej tragedii coś osiągnąć – dodała wojewoda.


Zobacz wideo

Samolot z pierwszą grupą Polaków poszkodowanych w wypadku autokaru na Węgrzech

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Część osób wróciła do Polski

W poniedziałek (17 sierpnia) wieczorem na lotnisku w Jasionce wylądował samolot z pierwszą grupą Polaków poszkodowanych w wypadku autokaru na Węgrzech. Do kraju wróciło 21 osób. Spośród nich 16 trafiło bezpośrednio pod opiekę rodzin, a pięć skierowano do hospitalizacji. Po wypisaniu jednego z pacjentów w szpitalach w Rzeszowie pozostają cztery osoby. Ich stan jest dobry.

Na Węgrzech nadal przebywa 18 rannych. Służby przygotowują się do ich sukcesywnego transportu do kraju. Decyzje o przewozie będą podejmowane po uzyskaniu zgody lekarzy. Na miejscu pozostała jedna osoba z grupy medyków, którzy polecieli na Węgry, by koordynować dalszą pomoc. Do dyspozycji polskich służb pozostają śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, wojskowy helikopter medyczny oraz samolot CASA.

Tragedia na Węgrzech. Nie żyje 12 Polaków

Do wypadku polskiego autokaru doszło w niedzielę (16 sierpnia) około godz. 1 w nocy na węgierskiej autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części kraju. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski wracających z pielgrzymki do Medjugorie (Bośnia i Hercegowina).

W wyniku zdarzenia zginęło 12 osób, 10 poszkodowanych trafiło do węgierskich szpitali w bardzo ciężkim stanie. Wszystkie ofiary śmiertelne to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego.

Śledztwo w sprawie wypadku prowadzi Prokuratura Okręgowa w Krośnie we współpracy ze stroną węgierską. Komenda policji regionu Borsod-Abauj-Zemplen poinformowała o wszczęciu postępowania przeciwko kierowcy autokaru, który przewoził Polaków z pielgrzymki do Medjugorje w Bośni i Hercegowinie. Zarzuca się mu zaniedbanie, które doprowadziło do katastrofy z udziałem wielu ofiar.

We wtorek (18 sierpnia) węgierska policja chce doprowadzić go przed sąd, który przedłuży mu areszt o 30 dni. Węgierscy śledczy przypuszczają, że zasnął on w trakcie jazdy.

Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version