
– Nie, nie odpuściłem, tylko jestem blokowany w komisji – tak poseł Ryszard Petru odpowiedział w Radiu Zet na pytanie, czy odpuścił walkę o liberalizację ustawy o zakazie handlu w niedzielę.
Petru stał się twarzą walki o zmiany w obowiązującej od 2018 roku ustawie o ograniczeniu handlu w ostatnim dniu tygodnia. Owa ustawa weszła za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości i gdy w 2023 roku nastąpiła zmiana władzy wydawało się, że liberalizacja przepisów jest kwestią czasu. Obiecywały to niemal wszystkie ugrupowania tworzące obecną koalicję, choć różniły się co do szczegółów. Ostatecznie w połowie 2024 roku do Sejmu trafił firmowany przez Petru projekt Polski 2050, który zakładał wprowadzenie dwóch niedziel handlowych w miesiącu przy zagwarantowaniu podwyżek dla osób pracujących w tym dniu. Projekt utknął jednak w sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny i – jak wynika z ostatniej wypowiedzi Petru – na razie na przełom nie ma co liczyć. We wspomnianym wywiadzie poseł przyznał, że projekt blokuje szefowa komisji Katarzynę Ueberhan, która jak stwierdził „nie pozwala rozpocząć prac, czyli projekt jest zamrożony”.
Ubywa zwolenników likwidacji zakazu handlu w niedzielę
Jak do kwestii zakazu handlu w niedzielę podchodzą Polacy? Sprawdziła to pracownia SW Research w sondażu dla „Wprost”. Okazuje się, że 43,9 proc. z nas chce jego zniesienia, aczkolwiek niewiele mniej, bo 41,3 proc. jest przeciwnego zdania, 14,8 proc. ankietowanych nie ma zdania w tej sprawie.












