-
Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego odnotowała niepokojący wzrost liczby turystów, którzy zakrywają twarze podczas wędrówek, aby uniknąć identyfikacji w przypadku łamania regulaminu parku.
-
Eksperci wskazują na rosnące zjawisko traktowania ryzykownych wypraw w wysokogórskie partie Tatr jako sposobu na zdobycie popularności w mediach społecznościowych, co często wiąże się z łamaniem zasad bezpieczeństwa.
-
Jesienne warunki w Tatrach, obejmujące opady śniegu i oblodzenia, znacząco zwiększają ryzyko wypadków, a brak odpowiedniego przygotowania i sprzętu jest kluczowym zagrożeniem dla wędrowców.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Straż TPN zauważa, że turyści często zasłaniają twarz, szczególnie wtedy, gdy mają świadomość, że mogą złamać regulamin na szlaku. Maseczki, kominy, chusty czy kaptury pozwalają ograniczyć możliwość rozpoznania danej osoby na zdjęciach lub nagraniach.
Nie oznacza to jednak, że każdy turysta z zakrytą twarzą ma coś na sumieniu. W górach takie zachowanie może wynikać również z zimna, silnego wiatru czy chęci ochrony przed niekorzystną pogodą.
Niepokój strażników budzi przede wszystkim sytuacja, w której zasłanianie twarzy towarzyszy łamaniu zasad ochrony przyrody. W Tatrach obowiązują konkretne reguły, a ich przestrzeganie ma znaczenie dla bezpieczeństwa ludzi i ochrony wyjątkowego górskiego środowiska.
Niepokojący trend w Tatrach
Na zjawisko zwrócił uwagę Piotr Mazik, prezes Stowarzyszenia Przewodników Tatrzańskich, który opowiedział o nim „Gazecie Wyborczej”. Jak wynika z jego obserwacji, zamaskowani turyści nie tylko podejmują ryzykowne wyprawy, lecz także publikują w internecie nagrania ze swoich wyczynów.
Nie są to już pojedyncze przypadki. Według Mazika podczas ostatnich wakacji niemal każdego dnia można było spotkać takie osoby wysoko w górach.
Problem polega na tym, że część wędrowców traktuje łamanie zasad jak sposób na zdobycie popularności w mediach społecznościowych. Na nagraniach pokazują wyprawy w miejsca, do których nie powinni wybierać się bez odpowiedniego przygotowania, doświadczenia czy pomocy przewodnika. Zdarza się, że ich zachowanie staje się wzorem dla kolejnych osób, które chcą powtórzyć podobne wyczyny.
Czy zasłanianie twarzy w Tatrach jest nielegalne?
Samo zakrywanie twarzy nie stanowi naruszenia przepisów obowiązujących w Tatrzańskim Parku Narodowym. Takie wyjaśnienie przekazała straż parku dziennikarzom Onetu. Strażnicy przyznają jednak, że w ostatnich miesiącach zauważyli większą liczbę osób, które pojawiają się na terenie TPN z zasłoniętymi twarzami.
Jak podkreślają, w przypadku stwierdzenia złamania zakazów obowiązujących na terenie parku podejmują próby identyfikacji takich turystów. Problemem jest ustalenie, kim są osoby widoczne na nagraniach, zwłaszcza gdy publikują je z anonimowych kont.
Nie można więc karać kogoś wyłącznie za noszenie kominiarki, maski czy chusty. Znaczenie ma to, czy dana osoba dopuściła się wykroczenia. Warto również pamiętać, że zasady obowiązujące na szlakach nie są jedynie formalnością. Mają chronić przyrodę i ograniczać zagrożenia dla turystów.
Gdzie najczęściej pojawiają się zamaskowani turyści?
Według obserwacji przewodników osoby zasłaniające twarze wybierają między innymi wymagające szczyty, na które nie powinny wyruszać bez odpowiednich umiejętności. Wśród wymienianych miejsc znajdują się Gerlach, Durny Szczyt i Żabi Koń. Szczególnie niepokojące jest to, że część takich wypraw odbywa się bez właściwego przygotowania do warunków wysokogórskich.
Nie chodzi wyłącznie o znajomość trasy. Wysokie góry wymagają doświadczenia, umiejętności oceny pogody, odpowiedniego sprzętu oraz świadomości własnych ograniczeń. W trudnym terenie nawet pozornie niewielki błąd może doprowadzić do upadku lub konieczności wezwania ratowników.
Niebezpieczeństwo zwiększa również presja związana z nagrywaniem materiałów do internetu. Chęć zdobycia wyświetleń nie powinna przesłaniać oceny ryzyka. Góry nie są scenografią do filmów, a nieodpowiedzialne zachowanie może skończyć się tragedią.
W Tatrach coraz trudniejsze warunki
Niepokojące zachowania turystów to tylko jeden z problemów, z którymi mierzą się służby w Tatrach. Pod koniec października warunki do wędrówek stały się bardzo trudne. Intensywne opady śniegu sprawiły, że w wyższych partiach gór pojawiła się świeża pokrywa, a w niektórych miejscach zalega twardy, zlodowaciały śnieg. TOPR ostrzegał również przed zagrożeniami związanymi z poruszaniem się po stromych odcinkach szlaków.
Już na początku października pisaliśmy o czarnej serii w Tatrach. W pierwszych dniach miesiąca doszło do kilku poważnych wypadków, w tym tragicznego upadku turysty w rejonie Zawratu. Inne osoby zostały ciężko ranne po poślizgnięciu się na twardym, zlodowaciałym śniegu. Ratownicy zwracali uwagę, że poszkodowani nie mieli odpowiedniego wyposażenia zimowego, a same raczki nie wystarczają do bezpiecznego poruszania się w stromym, oblodzonym terenie.
Jesienią i zimą warunki w górach mogą zmieniać się bardzo szybko. Dlatego przed wyjściem na szlak należy sprawdzić komunikaty TOPR i TPN, dostosować trasę do własnych umiejętności oraz zabrać odpowiedni sprzęt. Jeśli pogoda lub stan szlaku stwarzają poważne zagrożenie, rozsądniej zrezygnować z wyprawy niż ryzykować zdrowie i życie dla efektownego nagrania.












