
W skrócie
-
76-latek z gminy Wolbórz zakładał metalowe wnyki w lesie, tłumacząc, że przeszkadzała mu zwierzyna.
-
Służby zneutralizowały wnyki i dzięki nagraniom z monitoringu zatrzymały mężczyznę tego samego dnia.
-
Zakładanie tego typu pułapek jest nielegalne i 76-latek usłyszał zarzuty, za które grozi mu do 5 lat więzienia.
76-latek zakładał metalowe wnyki w lesie w miejscowości Polichno w województwie łódzkim. Śmiertelne pułapki umieszczono na ścieżce migracji zwierząt – co widać na nagraniach, jeszcze w zimowej scenerii.
Dlaczego mężczyzna zakładał wnyki
„Podczas wspólnego patrolu straży leśnej i łowieckiej ujawniono w kompleksach leśnych wnyki. Postanowiono je zneutralizować, tak aby zwierzyna nie wpadła w te pułapki”, komentuje Krystian Gruchała, komendant wojewódzki Państwowej Straży Łowieckiej.
Na miejscu założono monitoring, obejmujący także drogi dojazdowe. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Mężczyzna wrócił w to samo miejsce i w tym samym celu.
„Funkcjonariusze niezwłocznie udali się na miejsce. Zabezpieczyli dwie pętle z drutu stalowego. Na podstawie zapisów z monitoringu ustalono sprawcę i jeszcze tego samego dnia zatrzymano mężczyznę” – dodała mł. asp. Edyta Daroch, rzecznik prasowy KMP w Piotrkowie Trybunalskim.
Okazało się, że 76-latek mieszka tuż obok miejsca, w którym zakładał wnyki. Powiedział, że zwierzyna mu przeszkadzała. Nie wiadomo, czy taki był jego rzeczywisty cel – czy chodziło o pozyskanie zwierząt, czy o coś innego.
Wnyki to nielegalne kłusownicze pułapki. Na szczęście w tym przypadku służby zareagowały na czas. Często jednak dzikie zwierzęta uwięzione w stalowych pętlach giną w męczarniach.
„To ogromny stres. Zwierzę próbuje się uwolnić, co tylko pogłębia rany, a stalowa linka coraz bardziej się zaciska. Agonia może trwać od kilku godzin do nawet kilku dni. Zwierzęta padają z wycieńczenia i głodu” – Sebastian Stachlewski, opiekun zwierząt w Leśnym Ośrodku Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Kole.
Najczęściej ofiarami takich pułapek padają jelenie i sarny, ale także wilki, które umierają.
Kłusownictwo jest przestępstwem. 76-latek z gminy Wolbórz usłyszał zarzuty – grozi mu do 5 lat więzienia.












