
Kontrowersje wokół decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego nie ustają. Chodzi o nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. W Polsce decyzja ta spotkała się z dużą krytyką, a odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego zapowiedział prezydent Karol Nawrocki. Teraz do sprawy odnieśli się prezydenci Chełma i Przemyśla, którzy zapowiedzieli konsultacje z mieszkańcami.
Oświadczenie prezydentów Chełma i Przemyśla. „To decyzja bolesna dla Polaków”
We wspólnym stanowisku opublikowanym w mediach społecznościowych prezydent Chełma Jakub Banaszek oraz prezydent Przemyśla Wojciech Bakun podkreślili, że władze Ukrainy doskonale znają historyczną wrażliwość Polaków w kwestii działalności UPA i tym bardziej decyzja Zełenskiego jest bardzo bolesna.
Jak zaznaczyli samorządowcy, szczególny ból odczuwają dziś rodziny ofiar ludobójstwa wołyńskiego oraz osoby, które przeżyły tragiczne wydarzenia z czasów II wojny światowej. Ich zdaniem decyzja władz Ukrainy stoi w sprzeczności z wartościami, które powinny budować relacje między sąsiednimi narodami.
„Pomoc dla Ukrainy była bezinteresowna”
Prezydenci przypomnieli również o zaangażowaniu mieszkańców obu miast po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Od pierwszych dni wojny Chełm i Przemyśl były jednymi z najważniejszych punktów wsparcia dla uchodźców oraz osób uciekających przed działaniami wojennymi.
Jak podkreślili, pomoc była udzielana bezinteresownie i wynikała z ludzkiej solidarności. W dowód uznania oba miasta otrzymały od strony ukraińskiej tytuł Miast Ratowników, który miał być symbolem wdzięczności za okazaną pomoc.
Czy miasta oddadzą otrzymane wyróżnienia od Ukrainy?
Po decyzji dotyczącej nazwy jednostki wojskowej pojawiły się pytania, czy Chełm i Przemyśl powinny zwrócić przyznane im tytuły. Samorządowcy przyznali, że otrzymują w tej sprawie liczne sygnały od mieszkańców i dziennikarzy.
Banaszek i Bakun podkreślili jednak, że nie zamierzają podejmować takiej decyzji samodzielnie. Jak zaznaczyli, sprawa dotyczy całych lokalnych społeczności, dlatego ewentualne działania powinny zostać poprzedzone wysłuchaniem opinii mieszkańców.













