-
W Mazurskim Centrum Bioróżnorodności i Edukacji pod Mikołajkami inkubowane są jaja żółwia błotnego pochodzące z interwencji w przypadku ryzyka zniszczenia lęgu.
-
Jaja żółwia złożone w niebezpiecznym miejscu w rezerwacie Bagno Nadrowskie zostały zabezpieczone i przeniesione do laboratorium, gdzie po kilku tygodniach zaczęły się wykluwać młode.
-
Szacuje się, że w Polsce żyje około 1-2 tysiące żółwi błotnych, z największą populacją na Lubelszczyźnie i wybranych lokalizacjach w województwie warmińsko-mazurskim.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Taka sytuacja wydarzyła się niedawno, gdy leśnicy podczas rutynowej kontroli w rezerwacie przyrody Bagno Nadrowskie (woj. warmińsko-mazurskie) zaobserwowali samicę żółwia błotnego, składającą jaja. Z uwagi na to, że zwierzę wybrało skrajnie niebezpieczne miejsce na poboczu drogi, istniało ryzyko całkowitego zniszczenia lęgu. Żółwica złożyła 23 jaja.
W Polsce żółw błotny jest objęty ścisłą ochroną gatunkową od 1935 roku.
Jaja żółwia zagrożone
Kierownik Centrum, herpetolog (czyli specjalista zajmujący się gadami i płazami) Grzegorz Górecki powiedział PAP, że po kilku tygodniach przebywania w laboratorium w sprzyjających warunkach, w odpowiedniej temperaturze, żółwiki zaczęły się wykluwać. Gdy nieco podrosną, po 2-3 tygodniach powrócą do rezerwatu Bagno Nadrowskie – miejsca, które zostało powołane specjalnie dla ochrony tego gatunku.
Małe żółwie po wykluciu trafiają do terrarium, gdzie są karmione. Żółwie błotne są mięsożerne. Jak zapowiedział specjalista, dostają pokarm odłowiony z naturalnych zbiorników.
Górecki zaznaczył, że przenoszenie jaj z warunków naturalnych do inkubatora nie jest powszechną praktyką. Do inkubacji trafiają jaja z tak zwanej interwencji wówczas, gdy żółwica zniesie je w miejscach niesprzyjających, gdy występuje ryzyko zniszczenia lęgu.
„W takich przypadkach, specjaliści, mając pozwolenie od RDOŚ, przenoszą jaja do warunków laboratoryjnych. Inkubacja żółwich jaj w sztucznych warunkach to żmudny proces i nie zawsze zakończony sukcesem. Najlepszym rozwiązaniem jest ochrona naturalnych siedlisk żółwia, a interwencje powinny być incydentalne” – wyjaśnił specjalista.
Eksperci oceniają, że w Polsce jest około 1-2 tys. żółwi błotnych, najwięcej na Lubelszczyźnie. W województwie warmińsko-mazurskim populacja liczy od 100 do 200 osobników. Naukowcy nie podają szczegółowych lokalizacji, ale wiadomo, że siedliska znajdują się w rejonie Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej między Olsztynkiem a Nidzicą, w okolicach Orłowa i w rezerwacie Bagno Nadrowskie, w Ostoi Żółwia w Baranowie między Mikołajkami a Mrągowem, a także w okolicach jeziora Oświn koło Węgorzewa.
Żółw błotny niechętnie zmienia miejsce bytowania. Żyje w drobnych zbiornikach.













