Jak poinformowała PAP rzeczniczka RDLP w Białymstoku Ewelina Szklarzewska, według wstępnych ustaleń żubr zaatakował osoby spacerujące drogą powiatową Jeziorowskie – Czerwony Bór. Z kolei asp. szt. Iwona Chruścińska z Komendy Powiatowej Policji w Giżycku przekazała PAP, że policja otrzymała informację o wypadku we wtorek po godz. 15.00.

– Małżeństwo, obywatele Francji, spacerowali na terenie rezerwatu. W pewnym momencie wyszedł na nich żubr, który uderzył kobietę głową po nogach – relacjonuje Chruścińska.


Zobacz wideo

Lasy Państwowe. Co to będzie z polską przyrodą.

Jak przekazała policjantka, w wyniku ataku 38-latka w widocznej ciąży przewróciła się. Zawiadomiono służby medyczne. Kobieta z podejrzeniem złamania nogi została przetransportowana śmigłowcem do szpitala w Giżycku – przekazała asp. szt. Iwona Chruścińska. Po tym incydencie żubr uciekł.

RDLP: Trwa okres godowy żubrów 

Jak przypomniała Szklarzewska z RDLP w Białymstoku, dzikie zwierzęta należy obserwować tylko z bezpiecznej odległości. W przypadku dużych zwierząt jak żubry czy łosie należy zachować dystans co najmniej 100 metrów. Teraz trwa okres godowy żubrów i w tym czasie zwierzęta są bardziej aktywne, a ich zachowanie może być mniej przewidywalne.

– Nie podchodźmy do nich. Nie próbujmy robić zdjęć z bliska i zawsze pozostawiajmy możliwość swobodnego odejścia. Warto zwracać uwagę na sygnały ostrzegawcze: zaniepokojony lub pobudzony żubr może kręcić ogonem, potrząsać głową czy grzebać przednimi racicami – zaznaczyła.

„W lipcu, a już najpóźniej w sierpniu, żubry z Teremisek znikają. W tym roku było ich około ośmiu. Gdy piszę ten tekst, jest jeden, czasami dwa, i też pojawiają się coraz rzadziej” – pisze Adam Wajrak na Wyborcza.pl.

Puszcza Borecka to jedna z najważniejszych w Polsce ostoi żubrów żyjących na wolności. Znajduje się na Mazurach niedaleko Giżycka, Węgorzewa i Kruklanek. W Wolisku znajduje się pokazowa zagroda żubrów, gdzie można bezpiecznie z bliska zobaczyć te zwierzęta.

Ludzie podchodzą zbyt blisko żubrów. Ekspert: Skrajna nieodpowiedzialność

Nagranie z innego ataku żubra na człowieka opublikował na początku sierpnia prof. Rafał Kowalczyk z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży.

„Mężczyzna podszedł zbyt blisko żubra i wszedł w jego strefę bezpieczeństwa. Zwierzę zareagowało obronnie, przewracając mężczyznę” – napisał w poniedziałek pan Grzegorz na profilu Magia Podlasia na Facebooku. Świadkowie – z obawy przed kolejnym incydentem – krzyczeli do poszkodowanego, aby się nie ruszał.

Mężczyzna przez krótką chwilę leżał na ziemi w pobliżu żubra. Z nagrania wynika, że zwierzę pozostało niewzruszone i zaczęło skubać trawę. Wtedy pan Grzegorz powoli podjechał do mężczyzny samochodem, aby odciągnąć uwagę żubra, który na widok pojazdu zaczął odchodzić. Kiedy zrobiło się bezpieczniej, mężczyzna wstał.

„Przygoda w sercu natury. Odkryj piękno Puszczy Białowieskiej z perspektywy quada” – reklamuje się firma, która rozpoczęła wypożyczanie tych pojazdów i kusi możliwością spotkania żubrów. Bo choć quady mają mieć w nawigacji drogi publiczne, to ostatecznie kierowca zdecyduje, czy nie urządzi sobie rajdu po puszczy – pisze Maciej Chołodowski na Wyborcza.pl.

Kowalczyk ocenił, że sytuacja jest „kolejnym przykładem skrajnej ludzkiej nieodpowiedzialności”. Ekspert zrelacjonował, że takich przypadków jest więcej. „Często obserwuję ludzi podchodzących zbyt blisko do żubrów, próby ostrzegania są najczęściej ignorowane. Potem słyszymy o agresywnych żubrach” – napisał profesor na Facebooku.

Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version