
Już nie tylko Sejm, w którym leży gotowy projekt ustawy, ale także Senat zajmie się zwolnieniem z płacenia podatku dochodowego kolejnych grup społecznych – pod warunkiem posiadania dzieci.
Rozszerzanie ulg typu „PIT-0” dla młodych, rodzin wielodzietnych czy seniorów to mechanizm, który niesie ze sobą zarówno potencjalne korzyści społeczne, jak i istotne ryzyka gospodarcze. Co przeważy?
Dwójka dzieci argmentem za zwolnieniem z podatku PIT
Zerowy PIT dla rodzin wychowujących co najmniej dwoje dzieci to pomysł prezydenta Karola Nawrockiego. Projekt ustawy trafił do Sejmu w sierpniu 2025 roku. Przewiduje podniesienie kwoty zmniejszającej podatek z obecnych 3600 zł do 16 800 zł. Jednocześnie próg podatkowy dla stawki 32 proc. miałby wzrosnąć ze 120 tys. zł do 140 tys. zł. Wprowadzenie takiej ulgi mogłoby sprawić, że w budżecie przeciętnej rodziny zostawałoby nawet około 1000 zł miesięcznie więcej.
Projekt ustawy prezydenta nie dotyczy osób bezdzietnych, podatników wychowujących tylko jedno dziecko oraz osób rozliczających się podatkiem liniowym.
W Senacie pojawiła się petycja, która proponuje objęcie podobnym zwolnieniem z PIT także emerytów. Chodzi o seniorów, którzy już wychowali co najmniej dwoje wykształconych w Polsce dzieci, które pracują i płacą podatki w kraju. Zdaniem autora petycji, środki na zwolnienie emerytów z podatku mogłyby pochodzić ze zmian w systemie opodatkowania rolników.
Ulga podatkowa frustruje tych, których nie dotyczy
PIT, czyli podatek dochodowy jest jednym z głównych źródeł finansowania budżetu państwa oraz samorządów. Zwolnienie koljenych dużych grup społecznych z płacenia podatku oznacza po prostu jeszcze mniejsze wpływy do budżetu. A przypomnieć warto, że tego typu zwolnień podatkowych już jest niemało: PIT-0 dla młodych, także dla seniorów pobierających świadczenia do 2500 zł miesięcznie czy dla rodzin 4+.
Wyjątki od podatkowej reguły przyczyniają się do tworzenia nierówności, a system podatkowy powinien być sprawiedliwy i równo obciążać obywateli o podobnych dochodach. Zwolnienia tworzą sytuację, w której osoba zarabiająca np. 5 tys. zł brutto płaci wysokie podatki, a inna osoba na podobnym stanowisku, ale w innej grupie wiekowej, jest z nich zwolniona.
Wprowadzanie kolejnych „zerowych PIT-ów” sprawia również, że system staje się trudny do zrozumienia i rozliczenia dla przeciętnego obywatela.

