Zełenski zwrócił się do Europy i USA. „Może teraz potraktują to poważniej”

Europejskie siły zbrojne. Zełenski ponawia apel

We wtorek 20 stycznia Wołodymyr Zełenski ponowił swój apel o utworzenie wspólnych europejskich sił zbrojnych. – Rosja planuje utworzyć do 2030 roku armię liczącą od 2 do 2,5 miliona żołnierzy. Dlatego europejska armia, przy zachowaniu suwerennych sił każdego państwa, musi być w stanie reagować. Nie powinna liczyć mniej niż trzy miliony – przekazał prezydent Ukrainy w rozmowie z dziennikarzami. Jego słowa zacytował Kyiv Independent.

Ukraiński lider po raz pierwszy wezwał do utworzenia wspólnych sił zbrojnych w lutym ubiegłego roku podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. – Wierzę w Europę i jestem przekonany, że wy również w nią wierzycie. Zachęcam was do działania dla waszego własnego dobra i naszej wspólnej przyszłości – mówił Zełenski i podkreślił, że Europa potrzebuje utworzenia wspólnej armii, a decyzja w tej sprawie powinna zapaść tak szybko, jak to możliwe. – Europa musi zadecydować o swojej przyszłości. Musimy zaufać własnej sile tak, by inni nie mieli wyboru i zaczęli szanować potęgę Europy – przekonywał polityk.  Ocenił, że taki stan rzeczy nie będzie możliwy bez europejskich sił zbrojnych. 

Zobacz wideo Amerykanie na Grenlandii znacznie obniżyliby poziom życia Grenlandczyków

Teraz Zełenski zwrócił uwagę, że europejscy przywódcy do tej pory nie podjęli żadnych kroków w tym celu. – Być może teraz, wobec nowych wyzwań, europejscy przywódcy potraktują to poważniej – podkreślił i zaznaczył, że wspólne siły zbrojne nie oznaczałyby rywalizacji z USA i nie wymagałyby likwidacji NATO. Dodał, że Ukraina mogłaby stać się fundamentem tej armii między innymi ze względu na swoje doświadczenie bojowe, a także wiedzę w zakresie technologii wojskowej.

Zełenski obawia się, że sprawa Grenlandii odciągnie uwagę od wojny w Ukrainie

Prezydent Ukrainy wyznał również, że obawia się, iż naciski prezydenta USA Donalda Trumpa w sprawie przejęcia Grenlandii mogą odciągać uwagę od inwazji Rosji na Ukrainę. – Martwię się o każdą utratę uwagi w czasie wojny na pełną skalę – powiedział Zełenski dziennikarzom. Dodał, że spór wokół Grenlandii oraz wojna w Ukrainie nie powinny być traktowane jako „zamienne”. – Mamy wojnę na pełną skalę, mamy konkretnego agresora i mamy konkretne ofiary – zaznaczył. Zaapelował również do USA, „aby wysłuchali Europy i naprawdę ją usłyszeli w formacie dyplomatycznym”. 

Przeczytaj również: „USA wysyłają dodatkowe wojsko na Grenlandię. NORAD wydało komunikat”.

Źródła:Kyiv Independent, Barron’s

Udział