
W sobotę 14 lutego Radosław Sikorski wziął udział w sobotnim panelu dyskusyjnym w trakcie Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa na temat stanu relacji transatlantyckich i UE. Uczestniczył w niej również szef czeskiego MSZ Petr Macinka. Doszło do słownej potyczki między politykami. Zwycięsko wyszedł z niej Polak. Lider czeskiej dyplomacji został skrytykowany we własnym kraju, a za wzór stawiano właśnie Sikorskiego.
Macinkę skrytykowali nie tylko politycy. Litości nie mieli również dla niego internauci. O Sikorskim po starciu z ministrem spraw zagranicznych Czech błyskawicznie zaczęło być głośno. Sytuacja była przypominana, tym bardziej że Macinka we wtorek pojawił się w Warszawie z pierwszą wizytą po objęciu stanowiska, które pełni od grudnia 2025 r. W kolejnych dniach wciąż się mówiło o szefach MSZ obu krajów.
Radosław Sikorski bohaterem internetu w Czechach. Zaczęło się od starcia z Petrem Macinką
Jeden z internautów zamieścił zdjęcie Sikorskiego, kiedy ten był korespondentem wojennym podczas radzieckiej interwencji w Afganistanie. Uderzył w szefa czeskiej dyplomacji zaznaczając, że ten wówczas „ciągnął samochodzik na sznurku”. Tweet dotarł do samego Sikorskiego. „Chyba muszę nauczyć się po czesku” – skomentował minister spraw zagranicznych Polski.
Macinkę pochwalił za to Donald Trump. Szef czeskiego MSZ na wspomnianej debacie starł się również z Hillary Clinton.. „Świetna robota” – napisał prezydent USA. W Czechach próbowano to sprzedać jako sukces dyplomatyczny, ale jednocześnie przypominano, że Trump nie ma dobrej opinii w Europie. Jednocześnie Sikorski ma w Czechach swoje pięć minut. Aktualnie jest tak mocno popularny, że publikowane są nawet jego wywiady sprzed kilku dni dla niemieckiego tygodnika.













