Ziobro pisze o „upokorzeniu Tuska”. „Wizerunkowa kompromitacja i katastrofa”

„Fabrykowane, kłamliwe zarzuty przez wiele miesięcy rozgrzewały platformerską gawiedź przed zapowiedzianym spektaklem” – stwierdził Ziobro we wpisie opublikowanym w niedzielę 17 maja na X. Dodał, że „wielkim finałem nagonki miało być spektakularne show”, czyli zatrzymanie i przywiezienie go z Węgier do Polski.

Zbigniew Ziobro: Zamiast triumfu wyszła wizerunkowa kompromitacja i katastrofa

„Spektakl miał być telenowelą, reżyserowaną przez socjopatę, a zarazem prawdziwego przestępcę i złodzieja Romana Giertycha” – napisał Ziobro. Według niego rządzący planowali zatrzymania kolejnych osób i chcieli podtrzymywać zainteresowanie opinii publicznej sprawą aż do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych. Były minister sprawiedliwości podkreślił, że chodziło o upokorzenie jego oraz całego PiS.

Zobacz wideo Czy Ziobro będzie dobrym korespondentem TV Republiki?

„Ten triumf, symbol 'rozliczeń’, miał poprowadzić ich ku wyborczemu zwycięstwu. To zapowiadał już Giertych w swych wywiadach. Ale zamiast triumfu wyszła wizerunkowa kompromitacja i katastrofa. Upokorzenie Tuska i jego ekipy. Oni nie wiedzieli nawet, że istnieje paszport genewski, przysługujący każdej osobie korzystającej z azylu politycznego” – napisał Ziobro. Polityk informował wcześniej, że wyjechał do USA, korzystając z takiego dokumentu.

Przeszukanie w mieszkaniu Sakiewicza. „Nawet to spartolili”

Ziobro nawiązał też do przeszukania mieszkania redaktora naczelnego Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza. W trakcie interwencji policjanci skuli kajdankami asystentkę Sakiewicza. „By przykryć kompromitację i dla zemsty, tuskowcy uderzyli w Telewizję Republika, z którą podjąłem współpracę w USA, w jej dziennikarzy, a nawet samego prezesa w jego własnym domu. Mściwy Tusk nie pierwszy raz zastrasza i depcze godność swoich przeciwników. Ale nawet to spartolili, a scenę skutej i szarpanej przez agresywnych policjantów niczemu niewinnej kobiety zapamięta każdy wyborca” – stwierdził Ziobro.

Polityk porównał obecne działania służb do akcji ABW z 2014 roku. Funkcjonariusze weszli wtedy do redakcji „Wprost”. „Pamiętne sceny z poprzednich jego rządów – wyrywania przez funkcjonariuszy ABW laptopa redaktorowi naczelnemu 'Wprost’ – były początkiem końca Tuska. Dziś Tusk popełnił ten sam błąd. Nie mam wątpliwości, że on to już wie. Ale bezwzględne typy zapędzone w kozi róg sięgają po jeszcze większą perfidię i przemoc. I tego niestety spodziewam się po Tusku… I dlatego brońmy Republiki i wolnych mediów” – zaapelował Ziobro.

Zarzuty dla Zbigniewa Ziobry

Ziobro i jego były zastępca w Ministerstwie Sprawiedliwości Marcin Romanowski dostali azyl polityczny na Węgrzech w trakcie rządów Viktora Orbána. Po kwietniowych wyborach parlamentarnych, które wygrała TISZA, lider zwycięskiego ugrupowania Péter Magyar mówił, że politycy PiS „nie pozostaną długo” w rządzonym przez niego kraju. Jak pisaliśmy w Gazeta.pl, 10 maja Ziobro potwierdził na antenie Telewizji Republika, że opuścił Węgry i wyjechał do USA. Nie odpowiedział natomiast na pytanie o miejsce pobytu Romanowskiego.

Prokuratura podejrzewa Ziobrę o popełnienie 26 przestępstw. Zarzuca mu, że jako minister sprawiedliwości w rządzie PiS m.in. kierował zorganizowaną grupą przestępczą. W 2025 roku Sejm zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Ziobry. Prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu zarzutów dotyczących afery Funduszu Sprawiedliwości. Okazało się jednak, że polityk wyjechał na Węgry.

Udział