
Inter Ikea, spółka-matka znanej sieci meblowej, ogłosiła wdrożenie obszernego pakietu oszczędnościowego. Zakłada on masowe zwolnienia. Zgodnie z zapowiedziami do końca roku firmę ma opuścić 850 osób, z czego 600 straci pracę jeszcze przed wakacjami, a kolejne 250 osób jesienią.
Duże zwolnienia w IKEA
Jak podaje RMF FM, najbardziej dotknięte zwolnieniami będą zespoły w szwedzkich miejscowościach Malmö i Älmhult, gdzie pracę straci co najmniej 300 osób, a także w Holandii.
Dyrektor finansowy Inter Ikea Group Henrik Elm nie kryje, że tak szerokie cięcia etatów nie są łatwe zarówno dla zarządu, jak i dla pracowników. – To nie jest łatwa decyzja. Bardzo zależy nam na tym, aby nasi pracownicy byli traktowani z troską, szacunkiem i otwartością – kierując się naszą kulturą IKEA i naszymi wartościami – zapewnia Elm w oficjalnym komunikacie.
Zwolnienia mają na celu uproszczenie struktur firmy, skrócenie ścieżek decyzyjnych oraz koncentrację na najważniejszych obszarach działalności.
Niestety zwolnień nie brakuje również w Polsce. Niedawno informowaliśmy o redukcjach, jakie poczynił zakład produkcyjny w Wielbarku (woj. warmińsko-mazurskie). Według wstępnych szacunków pracę w tej fabryce może stracić nawet do 240 osób. W oddziale w Wielbarku zatrudnionych jest 1507 pracowników. Przedstawiciele firmy tłumaczą swoje decyzje trudną sytuacją ekonomiczną, koniecznością dostosowania mocy produkcyjnych do spadającego popytu na meble. Zakład w Wielbarku należy do grupy Ikea Industry. Specjalizuje się w produkcji mebli z litego drewna sosnowego.
Ikea mierzy się z trudnościami finansowymi od czasu pandemii. Zakłócenia w łańcuchach dostaw, wzrost kosztów surowców i logistyki oraz zmiany w zachowaniach konsumentów wywarły znaczący wpływ na wyniki finansowe firmy.












