
Aktualizacja: Rzeczniczka małopolskiej policji, Katarzyna Cisło, przekazała w rozmowie z Onetem, że rodzina 12-latki „dokonała rozpoznania i potwierdziła”, że odnalezione ciało to poszukiwana dziewczynka.
– Podczas działań poszukiwawczych 12-letniej dziewczynki strażnicy miejscy, którzy brali udział również w tych poszukiwaniach, natrafili na terenie Lasu Wolskiego na ciało młodej kobiety – przekazała w sobotę wczesnym popołudniem w rozmowie z „Faktem” podinsp. Katarzyna Cisło, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. – Trwają teraz czynności identyfikacyjne, ale mogę powiedzieć, że wygląd i ubiór tej osoby, którą znaleźliśmy, odpowiadają temu ubiorowi, który podawaliśmy i temu rysopisowi, który podawaliśmy w komunikatach – dodała.
12-latka w czwartek nie wróciła do domu po spotkaniu ze znajomymi. Nie nawiązała kontaktu z bliskimi. Z nagrań monitoringu wynikało, że wysiadła w czwartek z autobusu w pobliżu ogrodu zoologicznego, znajdującego się na terenie Lasu Wolskiego.
Kraków. Zaginięcie 12-latki
Jeszcze w sobotę rano podinsp. Katarzyna Cisło mówiła portalowi Gazeta.pl, że w akcję poszukiwawczą zaangażowano kilkuset funkcjonariuszy policji, straży pożarnej, Wojsk Obrony Terytorialnej. – Do tego grupy poszukiwawcze oraz ochotnicy, bo to jest pospolite ruszenie – zaznaczała policjantka.
– Las Wolski to ogromny zalesiony teren, ale poszerzamy się też na teren Krakowa, na teren powiatu krakowskiego. Są drony, quady, psy tropiące, psy specjalistyczne. Będziemy podrywać śmigłowiec – mówiła nam w sobotę rano podinsp. Katarzyna Cisło. Przeczesywane były również pustostany, przeglądane monitoringi z prywatnych posesji.
– Oprócz samych poszukiwań wykonujemy też pracę operacyjną. Ustalamy wśród znajomych, wśród rodziny wszelkie okoliczności. Być może ktoś ma jakąś cenną informację – zaznaczała funkcjonariuszka przed kilkoma godzinami.
Zaginięcia w Polsce. „Czas odgrywa najważniejszą rolę”
Co roku w Polsce zgłaszanych jest kilkanaście tysięcy przypadków zaginięć. W ubiegłym roku takich zgłoszeń wpłynęło 13 032. Najwięcej z nich – blisko 2,9 tys. – dotyczyło mężczyzn w wieku od 26 do 40 lat. Większość osób odnajduje się w ciągu kilkunastu pierwszych dni po zaginięciu.
„W przypadkach zaginięć to czas odgrywa najważniejszą rolę, dlatego jeśli podejrzewasz, że ktoś bliski mógł zaginąć, nie wahaj się ze zgłoszeniem zaginięcia w najbliższej jednostce Policji. Co ważne, nie musisz czekać, aż upłynie 48 godzin” – radzi Mazowiecka Policja.
„Zgłaszając się do komendy, pamiętaj, aby zabrać ze sobą, w miarę możliwości aktualne zdjęcie zaginionego. W trakcie przyjmowania zawiadomienia policjant będzie zadawał dużo pytań, aby poznać jak najwięcej faktów” – czytamy.
Redagowała Paulina Zduniak i Kamila Cieślik












