Szef WHO podziękował Polakowi. „Przerażająca podróż”. Kapitan MV Hondius opuszcza statek

Na statku MV Hondius wybuchła epidemia hantawirusa. Po ewakuacji turystów na Wyspach Kanaryjskich na pokładzie zostało 25 członków załogi i dwie osoby z personelu medycznego. W poniedziałek (18 maja) wycieczkowiec zacumował w Rotterdamie, gdzie został zdezynfekowany.

Szef WHO dziękuje polskiemu kapitanowi MV Hondius

Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, wówczas większość członków załogi opuściła pokład i została poddana 42-dniowej kwarantannie. Zakończenie dezynfekcji planowano na piątek (22 maja). Wtedy też statek miał opuścić polski kapitan wycieczkowca Jan Dobrogowski. Z wiadomości przekazanej przez szefa WHO na portalu X wynika jednak, że Polak opuści wycieczkowiec dzień później.

Zobacz wideo Świat boi się powtórki kryzysu naftowego z 1973 roku

Ghebreyesus poinformował, że u kapitana Dobrogowskiego do dziś nie zaobserwowano objawów hantawirusa. Podziękował też Polakowi za dowodzenie statkiem w tym trudnym czasie. „Jestem głęboko wdzięczny za współpracę i przywództwo Jana, kiedy prowadził statek przez tą niezwykłą i przerażającą podróż. Dziękuję ci, drogi Janie, za poprowadzenie swoich pasażerów ku bezpieczeństwu” – napisał.

Szef WHO przypomniał, że do tej pory wykryto 12 przypadków hantawirusa. Trzy osoby zmarły. Od 2 maja nie odnotowano jednak żadnych zgonów. „Wszyscy pasażerowie i członkowie załogi są obecnie w kwarantannie pod ścisłym nadzorem, aby otrzymać pomoc, jeśli zajdzie taka potrzeba” – zapewnił.

Przebadany i poddany kwarantannie już po powrocie do Polski zostanie także kpt. Dobrogowski. Polski kapitan statku jest absolwentem Uniwersytetu Morskiego w Gdyni. Doświadczony marynarz jest związany z morzem od ponad dwóch dekad. W 1999 roku Dobrogowski rozpoczął karierę na żaglowcu „Zawisza Czarny”, na którym dwukrotnie opłynął Przylądek Horn jako pierwszy oficer. W wieku 26 lat został kapitanem jednostki.

Czym są hantawirusy?

Hantawirusy są przenoszone przez gryzonie. Jak przekazała WHO, do zakażenia dochodzi najczęściej przez kontakt ze zwierzętami lub ich moczem, odchodami czy śliną. Naukowcy udokumentowali, że transfer wirusa może odbywać się także między ludźmi. Jak zaznaczyli, zdarza się to jednak „sporadycznie”.

Objawy pojawiają się zazwyczaj po upływie od jednego do ośmiu tygodni. Wśród nich występują: gorączka, ból głowy, bóle mięśni i objawy żołądkowo-jelitowe. Leczenie koncentruje się na zwalczaniu powikłań oddechowych, sercowych i nerkowych.

Redagowała Kamila Cieślik

Udział