
W skrócie
-
Ambasador USA w Unii Europejskiej stwierdził, że wypowiedzi prezydenta Trumpa dotyczące Grenlandii zostały źle zinterpretowane i nie stanowią groźby inwazji.
-
Amerykańscy politycy podkreślili strategiczne znaczenie Grenlandii dla obrony przeciwrakietowej oraz prowadzone rozmowy na temat jej wykorzystania do wspólnej obrony w ramach NATO.
-
Temat przejęcia kontroli nad Grenlandią przez USA powrócił po ponownym objęciu urzędu przez Donalda Trumpa, który argumentuje potrzebę jej posiadania ze względów bezpieczeństwa.
Ambasador USA w Unii Europejskiej Andrew Puzder skomentował kontrowersyjne twierdzenia Donalda Trumpa na tematGrenlandii w trakcie Brukselskiego Forum Bezpieczeństwa Ekonomicznego.
– Zinterpretowano to tak, że w jakiś sposób zagrażamy integralności terytorialnej Grenlandii, ale prezydent Trump nigdy nie powiedział, że zamierzamy dokonać inwazji – argumentował.
Grenlandia. Ambasador USA w UE: Donald Trump został źle zrozumiany
Amerykański dyplomata przekonywał, że groźby Trumpa, skierowane w stronę Grenlandii i zarządzającej wyspą Danii, miały zwrócić uwagę na strategiczne znaczenie wyspy, ale nie powinny być „traktowane poważnie”.
Sytuację tę Puzder tłumaczył przez porównanie do kawy. – Zamawiasz cappuccino ze względu na kawę, nie piankę. Skupmy się więc na kawie, a nie na piance. A większość z tego to po prostu pianka – wyjaśnił.
W ostatnich dniach po raz kolejny Grenlandia znalazła się w centrum uwagi światowych mediów. Sekretarz stanu USA, Marco Rubio, zapytany, czy zdaje sobie sprawę, że wyspa ta jest częścią Danii, odpowiedział – „na razie”.
Słowa padły na posiedzeniu Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów. Polityczka Sarah McBride dopytywała Rubio, czy USA muszą wejść w posiadanie kolejnego terytorium w obrębie NATO, aby je bronić.
– Obecnie prowadzimy rozmowy (…) na temat wykorzystania Grenlandii do wspólnej obrony nas wszystkich. To kluczowy element obrony przeciwrakietowej, ale właśnie w tym momencie jesteśmy zaangażowani w rozmowy. Myślę, że jesteśmy teraz na dobrej drodze – oświadczył nieco enigmatycznie polityk.
USA – Grenlandia. Rośnie napięcie wokół wyspy
Donald Trump od kilku lat grozi przejęciem kontroli nad Grenlandią. Po raz pierwszy próbował odkupić wyspę od Danii jeszcze w 2019 roku. Temat wrócił po inauguracji jego drugiej kadencji prezydenckiej.
Republikanin przekonuje, że USA potrzebują wejść w posiadanie Grenlandii ze względów bezpieczeństwa. Jak tłumaczył w styczniu, Dania nie może powstrzymać planów zajęcia wyspy przez Rosję lub Chiny, dlatego powinna ona trafić pod kontrolę Waszyngtonu.
Specjalny wysłannik USA w Grenlandii Jeff Landry przekazał w maju, że „nadszedł czas, aby Stany Zjednoczone ponownie odcisnęły swoje piętno na Grenlandii„.













