
-
Keiko Fujimori objęła prowadzenie w drugiej turze wyborów prezydenckich w Peru z przewagą 651 głosów po przeliczeniu ponad 98 procent głosów.
-
Podczas pierwszej tury wyborów Fujimori uzyskała 17,19 procent, a jej najbliższy rywal Roberto Sanchez 12,04 procent głosów.
-
Około 400 tysięcy głosów zostanie zweryfikowanych przez sąd, a większość z nich pochodzi z Limy, która jest uznawana za obszar poparcia dla Fujimori.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Według najnowszych danych peruwiańskiej komisji wyborczej po przeliczeniu 98,215 proc. głosów Fujimori może liczyć obecnie na 50,002 proc. poparcia, natomiast rywalizujący z nią centrolewicowy lider partii Razem dla Peru Roberto Sanchez na 49,998 proc. Różnica w liczbie głosów wynosi jedynie 651 głosów.
To, że pojedynek będzie zacięty sugerowały już pierwsze sondaże exit poll przeprowadzone po zamknięciu lokali wyborczych w niedzielę wieczorem. Część z nich prognozowało zwycięstwo Fujimori, jednak sondażownia Ipsos, która w poprzednich wyborach trafnie przewidywała wyniki poinformowała, że niewielką przewagą powinien zwyciężyć Sanchez.
W poniedziałek na prowadzenie wyszedł lewicowy kandydat, którego poparło wielu mieszkańców obszarów wiejskich. Obecnie przewagę ma jednak ponownie jego rywalka.
Ostateczne wyniki wyborów mogą być jeszcze nieznane przez kilka tygodni. Około 400 tys. głosów ma zostać bowiem ponownie zweryfikowanych przez sąd. Większość budzących wątpliwości głosów zostało oddanych w obszarze metropolitarnym Limy, który jest uznawany za twierdzę Fujimori.
Wybory prezydenckie w Peru. Każdy głos może mieć znaczenie
Pierwsza tura wyborów prezydenckich w Peru odbyła się w kwietniu. Startowało w nich kilkudziesięciu kandydatów. Zwyciężyła Keiko Fujimori, która zdobyła 17,19 proc. głosów. Drugi Roberto Sanchez otrzymał 12,04 proc. – niewiele więcej niż trzeci Rafael López Aliaga, na którego zagłosowało 11,91 proc. wyborców.
Fujimori jest liderką prawicowo-populistycznej partii Siła Ludowa i córką byłego prezydenta Peru Alberto Fujimoriego, który rządził krajem w latach 1990-2000. Po tym jak w 1994 roku jej matka odeszła od jej ojca, pełniła ona obowiązki pierwszej damy. Rządy jej ojca określane były jako autorytarna dyktatura. Po tym, jak skończył on pełnić funkcję usłyszał zarzuty korupcyjne, a w 2009 roku został skazany na 25 lat więzienia za kilkadziesiąt morderstw na opozycjonistach. Ostatecznie wyszedł na wolność wcześniej i zmarł w 2024 roku.
Obecne wybory prezydenckie są czwartymi, w których startuje Keiko Fujimori. Wcześniej próbowała ubiegać się o urząd w 2011, 2016 i 2021 roku. Najlbliżej zwycięstwa była w 2021 roku, gdy przegrała z Pedro Castillo ok. 45 tys. głosów.
Castillo jednak nie rządził długo. W 2022 roku został on usunięty z urzędu w procedurze impeachmentu. Prezydent próbował rozwiązać parlament i wprowadzić stan wyjątkowy, za co został aresztowany. Postawiono mu zarzut próby puczu i skazano na 11 lat więzienia.
Roberto Sanchez, który rywalizuje z Fujimori, jest bliskim współpracownikiem Castillo. W czasie jego rządów pełnił on funkcję ministra handlu zagranicznego i turystyki. W kampanii wyborczej zapowiedział, że jeśli dojdzie do władzy, to ułaskawi byłego prezydenta.
-
Padnie twierdza Teksas? W amerykańskich wyborach może dojść do sensacji
-
Nowy sondaż po wyborach na Węgrzech. Sytuacja bez precedensu













