Karol Nawrocki opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym zwrócił się do szefa rządu Donalda Tuska. „Panie Premierze, myślałem, że tę lekcję mamy już za sobą. Ale powtórzę: jeżeli Pan X albo nawet Pan Y – postacie znane – zaproponują Panu lub komuś z Pana otoczenia ułaskawienie, to proszę nie wierzyć i od razu zgłosić takich oszustów do prokuratury. To tak nie działa – przynajmniej u mnie” – napisał.
Prezydent odniósł się przy tym do piątkowego (4 września) wystąpienia Donalda Tuska w Sejmie. Premier zabrał głos przed głosowaniem nad odrzuceniem weta do ustawy o kryptoaktywach.
Tusk ujawnił w Sejmie fragmenty zeznań ws. Zondacrypto
W Sejmie Tusk przytoczył także fragmenty z zeznań jednego z przesłuchiwanych w śledztwie dotyczącym Zondacrypto. Jak wskazywał, są to zeznania głównego świadka w tej sprawie. – Zbyszek zapoznał się z aktami. (…) Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom. I żebym się nie martwił – cytował.
W dalszej części protokołu zeznający powiedział, że „rekompensata zostanie wypłacona ministrowi Ziobro za pośrednictwem fundacji, którą zakładał jego brat, a była to fundacja Suwerennej Polski”. Miała być to kwota 2 mln zł – zaznaczył premier. Dodał, że zeznający miał wypłacić 500 tys. na fundację, które, jak zeznał, „Ziobro miał sobie wypłacić na swoje potrzeby”.
– Umówiliśmy się na łączną kwotę 2 mln zł. Wypłaciłem 500 tys. zł ze swojego rachunku bankowego. Dalsze wpłaty były niemożliwe, ponieważ bank zadawał setki pytań i finalnie wypowiedział umowę rachunku bankowego. Ziobro przestraszył się i podobno chciał zwracać pieniądze. Ale w ostatnim czasie sam publicznie przyznał, że wypłacił sobie z fundacji te pieniądze i przeznaczył na swoje potrzeby – czytał Tusk.
– Zeznanie kończy się słowami: „natomiast główną rolę w tym procederze odegrała Patrycja Kotecka (żona Zbigniewa Ziobry – PAP). To jest oczywista korzyść majątkowa. Zapłaciłem za to, bo miałem być czystym człowiekiem. Najważniejsze w tej współpracy było to, ze pan X – publicznie znana osoba – obiecywał, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie, gdybym został skazany w tej sprawie” – zakończył odczytywanie protokołu Tusk.
Zaznaczył, że jest to jedynie drobny fragment. – Niedługo Polska i wy dowiedziecie się, ile więcej materiałów w tej kwestii obciąża was. Chcecie ostrzeżeń, więc ostrzegam was. Żaden przyzwoity człowiek, żaden polityk, nie powinien brać pieniędzy od przestępców. Żadna partia polityczna nie powinna obiecywać ułaskawienia przestępcom. Żaden polityk prawicy nie powinien używać autorytetu prezydenta, obiecując ułaskawienia – powiedział.
Więcej informacji wkrótce














