Do tragedii doszło w piątek 25 września w pobliżu miejscowości Severin na Kupi w zachodniej części Chorwacji. Grupa dwudziestu migrantów próbowała przeprawić się na stronę słoweńską.

Tragedia na przejściu granicznym w Chorwacji

Jak donosi Index, według wstępnych informacji w grupie było około 20 osób. 15 z nich zdołało przekroczyć granicę i znajduje się w Słowenii. Funkcjonariusz policji wskoczył do rzeki i wraz z kolegą oraz przy pomocy mieszkańców uratowali pięciu cudzoziemców. Pięciu jednak utonęło.

Zobacz wideo Migranci, protesty i życie na granicy. Reportaż z Ceuty

„Otrzymaliśmy informację, że chorwaccy policjanci zauważyli grupę osób oraz że niektóre z nich utonęły. Po naszej stronie znaleźliśmy 15 migrantów. Nie mieli oni żadnych problemów zdrowotnych i obecnie znajdują się na komisariacie policji. Rano będziemy kontynuować przeszukiwanie brzegu Kupy, wspólnie ze strażakami i przy użyciu dronów” – poinformowali portal 24sata przedstawiciele słoweńskiej Policji z Nowego Mesta.

Policjanci oraz strażacy nadal patrolują teren. Trwa postępowanie wyjaśniające, w ramach którego policja ustala wszelkie okoliczności tej tragedii – dodały chorwackie media.

Chorwacja leży na tzw. szlaku bałkańskim, którym przemieszczają się migranci próbujący dotrzeć z południa do Europy Zachodniej.

Migranci z Białorusi przewożeni promem z Estonii

Tego samego dnia na ukrywających się w bagażniku samochodowym dwóch migrantów natrafili fińscy celnicy. W komunikacie podano, że podejrzany pojazd przypłynął z Tallinna do Helsinek na pokładzie promu samochodowo-pasażerskiego.

Podobny incydent miał miejsce także we wrześniu, kiedy to również w helsińskim porcie zatrzymany został samochód, którym w bagażniku próbowano przemycić sześciu migrantów. Pięciu z nich okazało się obywatelami Erytrei, a jeden to obywatel Maroka.

Według fińskich służb granicznych ujawnione przypadki są częścią szerszego zjawiska, w ramach którego przemytnicy transportują, głównie przez granicę z Łotwą, migrantów do innych części Europy. Połączenie promowe z Estonii do Finlandii jest zaś częścią tzw. szlaku północnego dla migrantów, którzy chcą przedostać się do krajów skandynawskich lub dalej do innych państw Europy Zachodniej.

Łotwa i Estonia poinformowały latem o coraz większej liczbie prób nielegalnego przekroczenia granicy wschodniej, głównie przez imigrantów pochodzenia afrykańskiego. Finlandia nasiliła kontrolę i wysłała także funkcjonariuszy do Estonii. Ryga i Tallinn utrzymują, że obecna presja migracyjna to część ataku hybrydowego zorganizowanego przez reżim w Mińsku.

Współautor: Przemysław Molik (PAP)

Udział