Agencja Reutera podała w środę (30 września), że Rosja wysłała do NATO nieformalny dokument, w którym zagroziła użyciem broni jądrowej w przypadku próby odcięcia obwodu królewieckiego. W dokumencie przekazanym NATO, na który powołuje się Reuters, Moskwa zarzuciła Sojuszowi obranie „niebezpiecznego i lekkomyślnego kursu”, który niesie ze sobą „wysokie ryzyko wybuchu bezpośredniego konfliktu zbrojnego”. 

W dokumencie wskazano, że może to obejmować „rosyjskie uderzenia w ośrodki decyzyjne państw członkowskich Sojuszu już w początkowej fazie konfliktu”.

Zobacz wideo Gen. Tomasz Piotrowski: Czas uświadomić Rosji koszty ataku na Polskę

Nieformalny rosyjski dokument wysłany do NATO. Polskie MSZ reaguje

Rzecznik MSZ Maciej Wewiór odniósł się do tych informacji na platformie X. Podkreślił, że NATO jest sojuszem obronnym, a jego działania i ćwiczenia nie stanowią zagrożenia dla Rosji. „Nikt jednak nie powinien wątpić w determinację Sojuszników do zbiorowej obrony oraz wiarygodność artykułu 5” – napisał.

Przytoczył też wypowiedź Naczelnego Dowódcy Sił Sojuszniczych w Europie gen. Alexusa Grynkewicha: „choć nie szukamy konfliktu, na każdy atak przeciwko naszemu Sojuszowi odpowiemy przytłaczającą siłą bojową”. „Rosja ponosi pełną odpowiedzialność za drastyczne pogorszenie sytuacji bezpieczeństwa w Europie. Retoryka nuklearna i kolejne groźby użycia siły to cyniczna i lekkomyślna próba eskalacji” – ocenił Wewiór.

Rzecznik polskiego resortu dyplomacji podkreślił również, że rosyjski dokument przesłany do NATO został odczytany „jako element szerszej kampanii hybrydowej Kremla wymierzonej w członków Sojuszu”. „Obejmuje ona nie tylko sabotaż czy naruszenia przestrzeni powietrznej, ale także próby zastraszenia naszych obywateli i osłabienia wsparcia dla broniącej się Ukrainy” – zaznaczył Wewiór.

Przypomnijmy, że wcześniej także Władimir Putin zabrał głos w sprawie podczas czwartkowego spotkania Klubu Wałdajskiego. Ostrzegł, że w przypadku bezpośredniego ataku na Rosję, w tym na obwód królewiecki, Moskwa rozważy użycie wszystkich rodzajów broni, którymi dysponuje. Więcej w artykule poniżej:

Szef NATO: Putin wie, że nigdy z nami nie wygra

W środę sekretarz generalny NATO Mark Rutte zaprzeczył, by realną ewentualnością było ryzyko użycia broni jądrowej przez Rosję przeciwko państwom bałtyckim. Władimir Putin wie, że nigdy nie wygra z NATO – zaznaczył Rutte, który w Brukseli wziął udział w zorganizowanym przez Euronews szczycie poświęconym obronności i przestrzeni kosmicznej.

– Jeśli Rosjanie zechcą podjąć działania przeciwko Finlandii, któremuś z państw bałtyckich, Polsce czy jakiemukolwiek innemu krajowi NATO, zaobserwujemy koncentrację sił – dodał sekretarz generalny Sojuszu.

Zadeklarował, że NATO będzie bronić każdego kilometra kwadratowego swojego terytorium. – Nie ma co do tego wątpliwości i Putin o tym wie. (…) Jeśli cokolwiek się wydarzy, jesteśmy gotowi zareagować – zapowiedział Rutte. Według niego rosyjskie groźby nuklearne wobec NATO nie stanowią realnego zagrożenia.

Sekretarz generalny Sojuszu ocenił, że działania Rosji wymierzone w państwa NATO mają odwrócić uwagę Zachodu od wojny w Ukrainie i osłabić poparcie dla Kijowa. – Wszystko to dzieje się dlatego, że sytuacja na Ukrainie nie układa się po myśli Putina. On chce nas podzielić i sprawić, byśmy przestali zwracać uwagę na Ukrainę i utrzymywać dla niej wsparcie – podkreślił Rutte.

Źródło: PAP

Udział