-
Naukowcy z Krakowa prowadzą badania nad nowym lekiem na atopowe zapalenie skóry u psów, który może zmienić podejście do leczenia tej choroby.
-
Lek ma wykorzystywać substancje pozyskiwane z komórek macierzystych o naturalnych właściwościach przeciwzapalnych, nie zaś same komórki.
-
Celem terapii jest nie tylko łagodzenie objawów, ale również wpływ na przyczyny choroby i ograniczenie ryzyka powikłań.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Swędzenie, rany, infekcje i nieustanne drapanie. Tak wygląda smutna codzienność psów, które chorują na atopowe zapalenie skóry.
Teraz naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego pracują nad lekiem, który może otworzyć nowy rozdział w leczeniu tej choroby.
„Nasz lek będzie zawierał cząsteczki, które wydzielane są przez komórki, bardzo unikatowe komórki – komórki macierzyste. Ale naszym celem nie jest podawanie całych komórek, ale właśnie tych substancji, które te komórki wydzielają. Dlaczego interesujemy się tymi substancjami? Bo wiemy, że mają naturalne właściwości przeciwzapalne” – mówi dr hab. Ewa Zuba-Surma. To właśnie te naturalne właściwości chcą wykorzystać badacze.
Nowy rozdział w leczeniu chorób psów
Obecnie stosowana farmakoterapia służy przede wszystkim łagodzeniu objawów choroby. Mówi o tym dr Anna Łabędź-Masłowska: „Aktualnie dostępne terapie działają głównie na objawy AZS u psów. To, co my chcemy tutaj zrobić, to stworzyć lek, który będzie także działał na przyczyny tej choroby i ograniczał ryzyko występowania działań niepożądanych”.
Atopowe zapalenie skóry to jedna z najczęstszych chorób u psów. Szacuje się, że zmaga się z nią nawet 15 procent zwierząt.
„Takie zwierzęta są bardzo niespokojne. Wylizywanie łap, drapanie się, urazy – to sytuacje, w których te zwierzęta po prostu cierpią. Wyobraźmy sobie, że mielibyśmy świąd danego miejsca na ciele 24 godziny na dobę. Jest to bardzo nieprzyjemne. Takie zwierzęta nie śpią, więc i my nie śpimy. To wiąże się też poniekąd z bólem i cierpieniem psychicznym tych zwierząt” – dodaje lek. wet. Szymon Bałek.
Dlatego naukowcy liczą, że nowy lek biologiczny może w przyszłości zmienić sposób leczenia tych zwierząt.
„W ramach realizacji tego projektu pracujemy nad bezkomórkowym lekiem opartym na aktywności komórek macierzystych. Wierzymy, że może to być nowa generacja innowacji w leczeniu” – powiedział Mateusz Berezowski, Bioceltix S.A. Projekt jest na razie w fazie badań, które mają potrwać kilka lat.
„Rynek weterynaryjny jest rynkiem nowym. Coraz więcej uwagi dopiero teraz skupia się na pacjentach weterynaryjnych – na psach i innych gatunkach. Coraz więcej uwagi poświęca się temu, by również tym pacjentom zaproponować jakieś nowoczesne, innowacyjne leczenie, które jest już obecne w medycynie ludzkiej” – tłumaczy dr hab. Ewa Zuba-Surma.
Efektem projektu ma być terapia, która nie tylko wyciszy objawy, ale także wpłynie na mechanizmy odpowiedzialne za rozwój choroby.
A dla psów oznaczałoby to mniej świądu, mniej drapania i przede wszystkim mniej cierpienia.
Dla Czystej Polski, Dominika Orzeł, Polsat News.












