Sejm w czwartek (8 października) ponownie uchwalił nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw. Pierwszą wersję przepisów zawetował Karol Nawrocki. – Proponowane rozwiązania tworzą system, w którym zwykły Polak będzie musiał walczyć z aparatem urzędniczym, aby obronić swoje prawo do wyrażania opinii – argumentował prezydent. 

Zobacz wideo Keler: Prezydent zatrzymał się na etapie internetu z lat 2000

Czarzasty zaapelował do Nawrockiego. „Zróbmy coś wspólnie”

Teraz Nawrocki ponownie będzie musiał podjąć decyzję, czy podpisać nowelizację. Zaapelował o to marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty (Nowa Lewica). Polityk wyjaśnił, że za wprowadzeniem przepisów przemawiają okoliczności w postaci między innymi ataków w szkołach, do których doszło w październiku w Ostrołęce i Leszczydole-Nowinach.

– Wszyscy jesteśmy przerażeni tym, co się dzieje w szkołach. Wszyscy jesteśmy przerażeni hejtem w internecie. Przyjęliśmy niedawno ustawę o blokowaniu nielegalnych treści w internecie. Ta ustawa mówi o przemocy i groźbach, handlu ludźmi, pedofilii, pornografii, samobójstwach, oszustwach internetowych, propagowaniu nienawiści, sianiu fałszywych alarmów. Zakazuje tworzenia tych treści. Daje bezpieczeństwo naszym dzieciom i wnukom – powiedział na wstępie Czarzasty. 

Marszałek zaapelował do prezydenta oraz kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka. – Nie mówcie, że ta ustawa ogranicza wolność. Ta ustawa ogranicza złe rzeczy i głupotę – stwierdził polityk.

– Panie prezydencie, ma pan dzieci, ja też mam dzieci, ja mam też wnuczkę. Myślę, że w imię pana dzieci, moich dzieci, ale przede wszystkim w imię dzieci wszystkich Polek i Polaków, i bezpieczeństwa młodego pokolenia, powinien pan tę ustawę podpisać i powinien pan stanąć razem z nami po dobrej stronie światła – powiedział Czarzasty. – Zróbmy coś wspólnie, może pierwszy raz, ale sprawa jest tego warta – dodał.

Co to DSA?

Wspomniana ustawa jest jedną z dwóch, które wdrażają unijny akt o usługach cyfrowych (DSA). Jego celem jest – jak wskazało Ministerstwo Cyfryzacji – „stworzenie bezpieczniejszego i bardziej przejrzystego środowiska online przy jednoczesnym poszanowaniu wolności słowa”. Resort argumentował, że Polska jest jednym z nielicznych krajów UE, który nie dostosował swoich krajowych przepisów do DSA. „Dalsze opóźnienia mogą skutkować nałożeniem na Polskę wielomilionowych kar finansowych” – przestrzegało Ministerstwo Cyfryzacji.

Propozycja, którą zawetował prezydent, umożliwiała prokuraturze, policji, Krajowej Administracji Skarbowej oraz Straży Granicznej występowanie o szybkie blokowanie treści dotyczących ponad 20 czynów zabronionych. Nakazy, w zależności od charakteru sprawy, wydawaliby: prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz sądy. Autorzy przepisów przewidzieli możliwość odwołania się od decyzji o usunięciu treści. Druga ustawa dotycząca DSA umożliwia powołanie prezesa UKE na koordynatora ds. usług cyfrowych, na co 25 września zgodził się Nawrocki.

Udział