Litewskie wojsko w niedzielny poranek (18 października) wydało czerwone ostrzeżenie przed atakiem powietrznym w okręgach poniewieskim i szawelskim na północy kraju. NATO poderwało myśliwce stacjonujące w bazie lotniczej w Szawlach. Litewskie Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego (NKVC) od początku podejrzewało, że przestrzeń powietrzną najprawdopodobniej naruszył dron.
Niedługo później służby odwołały alarm. „Potencjalny cel nie jest już wykrywany przez radary, a myśliwce wracają do bazy. W miejsce, w którym zanikł sygnał, w rejonie birżańskim, udają się żołnierze w celu przeprowadzenia kontroli terenu” – napisało wojsko. Szef NKVC, Vilmantas Vitkauskas, poinformował w rozmowie z portalem LRT, że dron mógł uderzyć w cywilny samochód w rejonie poswolskim, nie powodując u nikogo obrażeń. Służby znalazły jego szczątki.
Ukraiński dron na Litwie
– Ten konkretny dron jest konsekwencją ataku na Petersburg – powiedział szef litewskiego MON Robertas Kaunas w rozmowie z LRT. Szef resortu wyjaśnił, że Rosja stosuje środki walki elektronicznej, w wyniku których drony zbaczają z kursu.
Wcześniej litewski resort obrony podejrzewał, że bezzałogowiec mógł wlecieć z terytorium Polski. Rzecznik MON Janusz Sejmej przekazał PAP, że polskie systemy radarowe nie potwierdzają jednak przekroczenia granicy z Polski.
Ukraina przeprosiła
Minister Kaunas zwrócił uwagę, że Ukraina przeprosiła za tę sytuację. „Ubolewamy nad incydentem, do którego doszło dziś rano w litewskiej przestrzeni powietrznej. Mógł on być skutkiem rosyjskich działań z zakresu walki elektronicznej, które spowodowały zmianę toru lotu dronów podczas operacji wymierzonej w legalne cele wojskowe na terytorium Rosji” – napisał rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tychyj w serwisie X.
Ukraina zobowiązała się przekazać Litwie wszystkie istotne informacje, aby ustalić okoliczności tego incydentu. „Będziemy nadal ściśle współpracować, aby zapobiegać podobnym zdarzeniom w przyszłości. Serdecznie dziękujemy Litwie, naszemu sojusznikowi, za wspieranie Ukrainy w przeciwdziałaniu rosyjskiej agresji, która jest źródłową przyczyną zagrożeń dla bezpieczeństwa w naszym regionie” – napisał Tychyj.












