-
Kolczak zbrojny to ciepłolubny gatunek pająka, którego ekspansja na północ i zachód Polski jest ściśle powiązana ze zmianami klimatycznymi.
-
Obecność tego pająka jest najłatwiej zidentyfikować po charakterystycznych jedwabnych oprzędach budowanych przez samice wśród wysokich traw i na nieużytkach.
-
Ukąszenie kolczaka zbrojnego jest bolesne dla człowieka, jednak pająk ten nie atakuje agresywnie i gryzie jedynie w sytuacji poczucia zagrożenia.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Kolczak zbrojny (Cheiracanthium punctorium) jeszcze do niedawna był w Polsce stosunkowo rzadko spotykanym pająkiem. Naukowcy z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie uważają, że przed 2007 r. w Polsce zaobserwowano tylko kilka stanowisk tego pająka, a jeszcze w latach 90. XX w. kolczak zbrojny był uznawany za gatunek poważnie zagrożony w Polsce.
Kojarzył się on przede wszystkim z cieplejszymi regionami kraju. Dziś pojawia się na kolejnych stanowiskach, również w zachodniej i północnej Polsce, obserwowany jest np. w Karkonoszach. Naukowcy wskazują, że jedną z przyczyn jego wzmożonej obecności są rosnące temperatury.
Kolczak zbrojny. Ciepłolubny pająk częściej występuje w kraju
To gatunek pająka, który kolorystycznie może kojarzyć się z egzotyką, naturalnie występuje w Europie. Żyje też na terenach zachodniej i środkowej Azji. Jest ciepłolubny, dlatego szczególnie dobrze czuje się na nasłonecznionych łąkach, murawach, nieużytkach i w wysokich trawach. Charakterystycznym elementem jego obecności są jedwabne oprzędy budowane przez samice wśród roślinności. To właśnie w nich pająki składają jaja i chronią swoje potomstwo.
W Polsce przez długi czas występowanie kolczaka ograniczało się głównie do południowej części kraju. W ostatnich latach odnotowano jednak kolejne stanowiska, m.in. na Lubelszczyźnie, Śląsku, Dolnym Śląsku, w Wielkopolsce i na wyspie Wolin.
Ekspansję gatunku od kilku lat próbuja wyjaśnić polscy naukowcy. W publikacji z 2021 r., zwracano uwagę na nowe stanowisko kolczaka zbrojnego – pojawiło się w okolicach Chodla na Wyżynie Lubelskiej. Badacze znaleźli tam kilkanaście oprzędów i zwrócili uwagę na rozszerzanie się zasięgu tego pająka w Polsce. Wśród możliwych przyczyn już wtedy wymienili ocieplenie klimatu oraz dostępność odpowiednich siedlisk.
Badania opublikowane w 2016 r. w czasopiśmie „Evolutionary Applications” również wskazywały na związek ekspansji kolczaka z warunkami klimatycznymi i jego zdolnościami adaptacyjnymi. Naukowcy przewidywali, że gatunek może dalej przesuwać swój zasięg na północ Europy.
Ostatnio pająka budującego jedwabiste gniazdo dla potomstwa odnaleziono w Karkonoszach, ale park nie potwierdza, że to zmiana klimatu zdecydowała o jego pojawieniu się w tym miejscu. Gatunek odnotowano w tych górach w 2024 r.
„Jego obecność w Karkonoszach, stwierdzona od 2024 r., jest interesującym przykładem zmian w rozmieszczeniu gatunków ciepłolubnych. Samo stwierdzenie tego pająka nie dowodzi jednak, że przyczyną jego pojawienia się było ocieplenie klimatu” – podają pracownicy Karkonoskiego Park Narodowy.
Czy kolczaków jest w Polsce coraz więcej?
Po okresie rozrodczym dorosłe kolczaki zazwyczaj giną, a przetrwanie gatunku zapewnia kolejne pokolenie. Młode pająki wykluwają się najczęściej we wrześniu i październiku. Następnie opuszczają gniazdo i budują własne, niewielkie kryjówki z pajęczyny tuż przy powierzchni ziemi, w których mogą przetrwać zimę.
-
Jadowite pająki wiszą w Polsce głową w dół. Zaczyna się najważniejszy okres
Nie mamy na razie ogólnopolskiego monitoringu, który pozwalałby dokładnie określić wzrost liczebności tych pajaków. Wiadomo natomiast, że pojawiają się nowe udokumentowane stanowiska, a granica ich występowania przesuwa się na północ.
Kolczak zbrojny nie jest pająkiem, który aktywnie atakuje ludzi. Do ugryzienia dochodzi najczęściej wtedy, gdy zwierzę zostanie przypadkowo przyciśnięte lub poczuje się zagrożone.













