Prezydent Karol Nawrocki przerwał lot do Senegalu i w nocy z piątku na sobotę (z 30 na 31 października) przyjechał do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Pisaliśmy w Gazeta.pl, że Nawrocki przebywał na terenie TK przez kilka godzin. W sobotę prezydent rozmawiał z częścią liderów ugrupowań politycznych o sytuacji w trybunale.
MON: Stop dezinformacji!
W mediach pojawiły się plotki, jakoby samolot z prezydentem na pokładzie nie dostał zgody na lądowanie w Warszawie w drodze powrotnej z Senegalu. Ministerstwo Obrony Narodowej w wydanym komunikacie stanowczo zdementowało „nieprawdziwe informacje pojawiające się w przestrzeni publicznej”.
„Wojskowi piloci, po otrzymaniu informacji o przerwaniu lotu i konieczności powrotu do Warszawy, natychmiast i bez żadnych przeszkód przystąpili do realizacji zadania. Wszelkie pojawiające się informacje o rzekomych problemach z powrotem do Polski samolotu wojskowego są nieprawdziwe” – czytamy we wpisie MON na platformie X.
Komunikat MON kończy się słowami: „Tego rodzaju dezinformacja może być wykorzystywana przez rosyjską i białoruską propagandę.”
Zbigniew Bogucki o lądowaniu prezydenta na Okęciu
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki wystąpił w poniedziałek 2 listopada w Kanale Zero. Prowadzący program Robert Mazurek zapytał Boguckiego, czy doniesienia o zakazie lądowania prezydenckiego samolotu na Okęciu są prawdziwe. Z informacji przekazywanych w mediach wynikało, że Nawrocki wylądował mimo wszystko w Warszawie, ponieważ wojsko rzekomo nie posłuchało rozkazu w tej sprawie.
– Nie, to nie jest prawda. Faktycznie być może tego rodzaju domysły czy spekulacje pojawiły się w związku z tym, że ta trajektoria lotu, ten tor lotu prezydenckiego samolotu nieco uległ zmianie nad Francją. To wynikało z panujących tam warunków atmosferycznych, generalnie silnego wiatru. W związku z tym ta trasa lotu nieco się zmieniła, ale później, kiedy warunki już na to pozwoliły, lot był kontynuowany bezpośrednio wprost na lotnisko tutaj, w Warszawie – powiedział Bogucki.
„To jest zamach stanu”
– Myślę, że wielu Polaków, zgodnie z tradycją, chciało pojechać do domów, iść do kościoła, pojechać na groby, wspominać swoich zmarłych, modlić się za nich. Ale w tym czasie ten rząd, ta ekipa postanowiły przeprowadzić coś, co należy nazywać po imieniu, bo to jest zamach stanu, w sensie atak na konstytucyjny organ, który ma być, że tak powiem, „uporządkowany” siłą przez władzę wykonawczą i przez policję działającą na polecenia tej władzy – stwierdził szef Kancelarii Prezydenta.
Donald Tusk o TK: Karol Nawrocki wybiera siłową konfrontację
Donald Tusk wygłosił w sobotę orędzie. Premier powiedział, że „atak na Trybunał Konstytucyjny i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego”.
W poniedziałek Tusk napisał na X, że „rozwiązanie konfliktu jest proste i możliwe bez zmian w Konstytucji”. „Prezydent uznaje legalnie wybranych przez Sejm sędziów, bo tak stanowi Konstytucja, a oni podejmują swoje obowiązki w Trybunale. Póki co Karol Nawrocki wybiera siłową konfrontację, która może bardzo wiele Polskę kosztować. Demokratyczne państwo prawa nie może ustąpić przed przemocą, niezależnie od tego, jak potężne zewnętrzne siły wspierać będą atak PiS, Konfederacji, Brauna i Nawrockiego. I nie ustąpi” – podkreślił premier.













