Prezydent Izraela Izaak Herzog powierzył w niedzielę (8 listopada) oficjalnie misję utworzenia rządu po wyborach parlamentarnych liderowi centrowej, opozycyjnej partii Prosto (Jaszar), byłemu szefowi sztabu armii Gadiemu Eisenkotowi. 

Eisenkot z misją utworzenia rządu

Herzog podkreślił podczas ceremonii w Pałacu Prezydenckim, że oczekuje od przywódcy opozycji, że „zrobi wszystko, co w jego mocy, by powołać rząd, który służyć będzie całemu narodowi” – relacjonuje portal Times of Israel.

Zobacz wideo Czy 19 posłów arabskich może coś zmienić?

– Z całego serca pragnę, by rząd, jaki zostanie sformowany, prowadził ku jedności, połączeniu i uzdrowieniu wszystkich frakcji narodu – dodał prezydent.

Podkreślił, że podczas konsultacji ze wszystkimi partiami, które weszły do parlamentu w wyborach 27 października, Eisenkot otrzymał „jasne i jednoznaczne poparcie” większości członków Knesetu, którzy uznali, że to on ma największe szanse na utworzenie nowego gabinetu. Herzog przyznał zarazem, że Likud, partia premiera Benjamina Netanjahu, pozostaje największym ugrupowaniem.

Sam Eisenkot przyznał po otrzymaniu mandatu od prezydenta, że sformowanie rządu „wymaga kreatywności i nadzwyczajnych posunięć politycznych”. Podkreślił zarazem, że izraelska demokracja przeżywa „jeden z najbardziej krytycznych momentów” w swej historii, a Izrael nie może sobie pozwolić, by „tracić czas lub powtarzać niezliczone się rundy wyborów”. 

Zapewnił jednak, że jest przekonany, iż możliwe jest szybkie utworzenie rządu, że „znaczącą większością w Knesecie”. Oznajmił też, że Likud Benjamina Netanjahu zostaje zaproszony do tworzenia koalicji parlamentarnej. 

Wybory w Izraelu. Utworzenie koalicji nie będzie proste

Obóz opozycji nie zdobył większości w wyborach parlamentarnych, dlatego Eisenkot czekają trudne negocjacje koalicyjne.

Associated Press przypomina, że taka koalicja musiałaby mieć co najmniej 61 mandatów w liczącym 120 miejsc Knesecie, by utworzyć nowy gabinet. 

Tymczasem wybory nie przyniosły wyraźnego zwycięzcy. Blok prawicowych, nacjonalistycznych i religijnych partii skupionych wokół Netanjahu zdobył 53 mandaty, a cztery partie prawicowe, centrowe i lewicowe tworzące obóz opozycyjny Eisenkot – 48. Pozostałych 19 mandatów przypadło dwóm listom reprezentującym arabską mniejszość Izraela.

Na stanowisko premiera zarekomendowały lidera opozycji ugrupowania reprezentujące 67 posłów, w tym obie listy arabskie. Netanjahu otrzymał poparcie 46 parlamentarzystów.

Eisenkot będzie miał na utworzenie rządu 28 dni, a prezydent może przedłużyć ten termin o kolejne 14 dni. Były szef sztabu armii nie ma zapewnionego poparcia pozwalającego na powołanie rządu. Rekomendacja kandydata na premiera nie oznacza bowiem zobowiązania do wejścia do jego koalicji. Do czasu zaprzysiężenia nowego gabinetu Netanjahu pozostanie premierem kierującym rządem tymczasowym. 

Źródło: PAP

Udział