„To był intensywny dzień” – napisał na portalu X Prokurator Generalny.
Art. 302 kk dotyczy kary grzywny lub więzienia, jeśli winna zarzutowi osoba „w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, nie mogąc zaspokoić wszystkich wierzycieli, spłaca lub zabezpiecza tylko niektórych, czym działa na szkodę pozostałych”.
Art. 230 mówi m. in. o podejmowaniu się „pośrednictwa w załatwieniu sprawy, powołując się na wpływy, wywołując u innej osoby” w zamian za korzyść majątkową lub osobistą. Grozi na to kara grzywny, ograniczenia wolności lub jej pozbawienia do lat 2.
Piesiewicz: Czuję się bardzo dużą ofiarą
Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego został w czwartek po południu (27 sierpnia) doprowadzony do budynku Prokuratury Krajowej w Katowicach. Czynności z udziałem zamieszanego w aferę Zondacrypto działacza sportowego przeprowadzane są w Śląskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji PK.
– Ja powiem tak: polityka, polityka, polityka. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Zobaczymy, kto jest winny – powiedział prezes PKOI dziennikarzom przed wejściem do budynku. Na pytanie, czy czuje się ofiarą, odpowiedział: – Bardzo dużą.
Żurek: Celem prokuratury zwrócenie poszkodowanym utraconych środków
Prokurator Generalny Waldemar Żurek podczas czwartkowej konferencji prasowej poinformował, że jeden z wątków, który badają śledczy, dot. zegarka wartego 40 tys. euro, który Radosław Piesiewicz miał dostać od szefa Zondacrypto Przemysława Krala.
„Polski proboszcz parafii z Tyraspolu powiedział, że ani nie widział posła PiS Marcina Romanowskiego w swoim kościele, ani nie gościł go w klasztorze przy ulicy Suworowa 17. Ściganemu posłowi PiS powinno zależeć, żeby ksiądz go zobaczył i oficjalnie to potwierdził” – pisze Marcin Rybak na Wyborcza.pl.
– Nie chcę ujawniać szczegółów. Wiem, że ta osoba jest przewożona do siedziby prokuratury. Tam będą przedstawione zarzuty, tam będzie przesłuchanie – zapowiedział Waldemar Żurek. Nie przesądził, czy skierowany zostanie do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie Radosława Piesiewicza.
– [Śledztwo ma na celu] nie tylko wyświetlenie tego procederu przestępczego, ujęcie osób, które ponoszą za to odpowiedzialność, ale jednym z głównych założeń działania prokuratury jest także zabezpieczenie środków, które mogą pochodzić z przestępstwa w takiej ilości, żeby wszystkie osoby poszkodowane mogły w przyszłości swoje środki utracone odzyskać – powiedział Prokurator Generalny.
Piesiewicz odpowiedział na pytania dziennikarzy w serwisie X, twierdząc, że sam zapłacił za zegarek, a Kral pomógł mu jedynie w zakupie. „Zakup akurat takiego zegarka jest skomplikowany i mimo podejmowanych przeze mnie prób wcześniej nie udało mi się nabyć zegarka tej konkretnej marki. Podczas jednej z rozmów Przemysław Kral powiedział, że ma taką możliwość, by ten zegarek pomóc mi kupić. Umówiliśmy się, na jego wyraźną prośbę, abym zapłacił mu za niego gotówką (uczyniłem to w kilku ratach, podczas naszych spotkań, co potwierdzą świadkowie). Zegarek jest z certyfikatem wystawionym na moje imię i nazwisko. Oczywiście nie płaciłem żadnego podatku, gdyż nie jest to darowizna, a zakup” – napisał prezes PKOl.
Ponad 61 tys. zł – według wyliczeń tyle w sierpniu zarobił Radosław Piesiewicz na stanowisku prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOI). 27 sierpnia zatrzymano go w związku z aferą Zondacrypto – pisze Tomasz Kilian na Wyborcza.pl
Śledztwo ws. Zondacrypto
O tym, że giełda Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły portal Money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków – podali dziennikarze.
Postępowanie ws. giełdy kryptowalut zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. 3 sierpnia śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej związanym z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka. Suszek zaginął w 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.
Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego. W kwietniu b.r. Radosław Piesiewicz poinformował, że jeśli do końca miesiąca do PKOl nie wpłynie kolejna transza środków z Zondacrypto, Komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie.













