W ostatnich dniach brytyjski dziennik „The i Paper” w jednej ze swoich publikacji opisał Królewiec jako „największą słabość Putina” oraz „piętę Achillesa Federacji Rosyjskiej”. Oceniono także, że „NATO ma różne możliwości oddziaływania na obwód królewiecki”. Zasugerowano również, że mogłoby być „narzędziem nacisku na Rosję”. Z kolei miniserial telewizji Sky News pt. „Wargame” poruszył temat hipotetycznego uderzenia na Królewiec. Stworzono w nim symulację fikcyjnego konfliktu z Rosją.

Ambasada Rosji w Londynie odpowiedziała na publikacje. Straszy bronią jądrową


29 września rosyjska ambasada odniosła się do materiałów w serwisie X. „Zwróciliśmy uwagę na artykuł opublikowany w 'The i Paper’ na temat Kaliningradu, w którym sugeruje się między innymi, że NATO mogłoby zablokować region lub 'cofnąć uznanie rosyjskiej suwerenności’. Perspektywa hipotetycznego ataku została również przedstawiona w najnowszej miniserii Sky News 'The Wargame’” – przekazano.


Następnie przedstawiciele Rosji zapowiedzieli, że „ci, którzy opowiadają się za planami blokady lub ataku na Kaliningrad, nie powinni mieć złudzeń co do konsekwencji”. Dodano, że „każde brytyjskie lub natowskie działanie militarne przeciwko terytorium Rosji spotkałoby się z odpowiedzią przy użyciu wszelkich środków, jakimi dysponuje Rosja, w tym broni jądrowej”.


Zwrócono także uwagę, że „Rosja wielokrotnie podkreślała, że nie dąży do konfrontacji z NATO ani Europą i nie zamierza ich atakować. Jeśli jednak ktoś zdecyduje się rozpętać taki konflikt, powinien mieć pełną świadomość, że Rosja odpowie odpowiednio”.

Rosja dąży do podzielenia NATO


Sekretarz generalny NATO Mark Rutte podczas konferencji prasowej w Brukseli ocenił, że wszystkie dotychczasowe akty sabotażowe Rosji wobec innych krajów, użycie dronów czy cyberataki prowadzone w tzw. szarej strefie, czyli „poniżej progu wojny” mają na celu podzielenie Sojuszu oraz odciągnięcie jej członków od udzielania pomocy Kijowowi. – Najlepszą odpowiedzią na wszelkie działania Rosji w szarej strefie jest większe, a nie mniejsze wsparcie dla Ukrainy – przyznał.

Udział
Exit mobile version