
Tom Rose we wtorek 14 kwietnia wziął udział w Marszu Żywych podczas Jom ha-Szoa. Jest to izraelskie święto państwowe ustanowione dla upamiętnienia Żydów, którzy zginęli w Holokauście. Dyplomata postanowił zrelacjonować to wydarzenie na swoim prywatnym koncie w serwisie X. Oprócz tego odniósł się do posiedzenia Sejmu, podczas którego Konrad Berkowicz oskarżył Izrael o „ludobójstwo ze szczególnym okrucieństwem” i przyniósł izraelską flagę, na której – zamiast gwiazdy Dawida – widniała swastyka.
Tom Rose skomentował wystąpienie Berkowicza
„Wstyd, wstyd, wstydź się. Może zwróciłeś uwagę, że nami, Żydami, już nie da się tak łatwo pomiatać, prawda? Bronimy się z całej siły bez przeprosin, stoimy przy naszych przyjaciołach oraz wiemy, jak walczyć i pokonać naszych wrogów” – napisał ambasador USA w Polsce w odpowiedzi na wpis Sławomira Mentzena o Berkowiczu.
Dyplomata podał też dalej wpis amerykańskiego sekretarza stanu, który poinformował, że oddaje hołd sześciu milionom Żydów zamordowanych w Holokauście. „Nasz obowiązek obrony prawdy i walki z antysemityzmem jest pilniejszy niż kiedykolwiek. Właśnie to oznacza hasło 'Nigdy więcej'” – napisał Marco Rubio na X.
O swastyce i bombie fosforowej w Sejmie
Berkowicz podczas wtorkowego posiedzenia Sejmu powiedział, że „Żydzi stosują zakazaną bombę fosforową, która pochłania tlen z powietrza i doprowadza do ich śmierci przez uduszenie”. – Więcej: dym z tej bomby dostaje się do płuc i pali je od środka – powiedział polityk. – Ale jak jakiemuś dziecku się poszczęści i się nie udusi, to biały fosfor przyklei się do policzka, do rączki i wypala się przez tkanki do kości – dodał. Następnie Berkowicz stwierdził, że „Izrael dokonuje na naszych oczach ludobójstwa ze szczególnym okrucieństwem” i podsumował, że „Izrael to nowa Trzecia Rzesza”.
Jak pisaliśmy w Gazeta.pl, organizacje broniące praw człowieka, takie jak między innymi Human Rights Watch i Amnesty International, od lat donoszą o stosowaniu przez Izrael białego fosforu, który w kontakcie ze skórą powoduje dotkliwe oparzenia. Ostatnio izraelska armia (IDF) miała użyć tej broni w Libanie, a wcześniej także w Strefie Gazy, choć IDF zaprzecza tym doniesieniom. Warto zaznaczyć, że biały fosfor jest zakazany przez prawo międzynarodowe.
Czytaj także: Dyplomaci obu krajów spotkają się w Waszyngtonie, żeby negocjować zakończenie wojny, jaką izraelska armia prowadzi z Hezbollahem. Szanse na porozumienie są małe – pisze Marta Urzędowska na Wyborcza.pl.

