Były prezydent Andrzej Duda w środę (9 września) był gościem 35. edycji Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Hasłem przewodnik wydarzenia jest „Architektura nowego porządku – stabilność w czasach zmian”.

Duda został zapytany, czy w przypadku powrotu do aktywnej polityki wybrałby Prawo i Sprawiedliwość, czy raczej Rozwój Plus. – Mam ten luksus, że mogę odpowiedzieć, że jestem emerytowanym prezydentem, nie należę do partii i nie zamierzam do niej się zapisywać – odpowiedział. 

Zobacz wideo PiS nie chce ginąć za Ziobrę, a w Krakowie klęska Konfederacji. Imielski i Kondzińska komentują

Duda: Patrzę ze smutkiem na konflikt na prawicy

Prezydent dodał, że „troszkę ze smutkiem” patrzy na obecną sytuację na prawicy, z zwłaszcza na „te spory, które przebijają się do mediów”. – Dla mnie są one nieco gorszące – dodał. 

– Szkoda, że tak się dzieje, bo wielu ludzi z otoczenia premiera Mateusza Morawieckiego i tych, którzy dzisiaj zostali przy Jarosławie Kaczyńskim, naprawdę ciężko, pracując nieraz po nocach w ogromnym stresie, pracowało na sukces, jakim było 10 lat rządów Zjednoczonej Prawicy – kontynuował Andrzej Duda.

– Jest mi przykro z tego powodu, ale ja mam nadzieję, że wrócą rządy czegoś, co może będzie się nazywało Zjednoczoną Prawicą. Może będzie się nazywało obozem patriotycznym, a może będzie się nazywało obozem tradycyjnych wartości – i że wróci uczciwe zarządzanie – oznajmił były prezydent.

Duda broni Orderu Orła Białego dla Zełenskiego

Andrzej Duda bronił również swojej decyzji o przyznaniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu. Wyjaśnił, że podjął tę decyzję „z pełną premedytacją”, bo tak „w skrajnie trudnych momentach powinien postąpić prezydent silnego państwa”. 

– Nie zliczę, ile razy rozmawiałem z Zełenskim twarzą w twarz, gdzieś w zamkniętym pomieszczeniu. On nie uciekł, jak polski rząd w roku 1939. Był gotów oddać życie za swój kraj i jestem o tym święcie przekonany. Wykorzystał cały swój talent medialny, by zakomunikować światu i przede wszystkim swoim rodakom, że on i jego ludzie nie uciekną i będą się bić. Natchnął naród i właśnie dlatego Kijów nie padł – mówił były zwierzchnik sił zbrojnych.

– Obecnie Zełenski jadąc przez swój kraj w każdej wiosce widzi groby obrońców Ukrainy. Dosłownie w każdej. To wszystko kapie na jego plecy i proszę mi wierzyć, że takie coś zmienia człowieka. Są także pewne wpływy, nawet rosyjskie. Trwa nieustanna walka – kontynuował Andrzej Duda.

– Na nas to także rezonuje, bo przyjęliśmy niezliczoną liczbę uchodźców. Wykazaliśmy się ogromną empatią, ale to było w 2022. Ileż można wytrzymać z obcymi ludźmi pod jednym dachem (…) To jest to, z czym mierzy się dzisiaj prezydent Nawrocki i znów: musi na to reagować jak silny prezydent silnego państwa – podkreślił były prezydent.

Udział
Exit mobile version