Historyk oraz politolog prof. Antoni Dudek był w środę gościem programu „Tak jest” na antenie TVN24. Podczas rozmowy odniósł się m.in. do relacji prezydenta z rządem. Ocenił również, jak te kontakty mogą się zmienić bezpośrednio przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi.
Wybory parlamentarne 2027. Co może zrobić prezydent?
– Karol Nawrocki zrobi wszystko, co w jego mocy, żeby prawica wygrała wybory w przyszłym roku, a to coś to jest coraz ostrzejsza walka z rządem na wszystkich frontach. I to Nawrocki i jego ministrowie będą robili przez najbliższy rok i to znacznie ostrzej niż przez miniony rok. Jeśli komuś się wydawało, że przez miniony rok oni robili dużo, żeby rządowi przeszkadzać, to się dopiero teraz przekonają, ile jeszcze można zrobić w tej sprawie, żeby rządowi dalej przeszkadzać — ocenił prof. Dudek.
Profesor został również zapytany, co dokładnie w najbliższych miesiącach mogą robić ministrowie prezydenta oraz sam Nawrocki.
– To będą postępujące ataki na rząd, których celem będzie przekonanie Polaków, że jedynym rozwiązaniem tego kryzysu politycznego jest stworzenie większości sejmowej kompatybilnej z prezydentem – stwierdził politolog.
Jak dodał ekspert, Nawrocki może wówczas podkreślać, że „ma kadencję do 2030 roku, a kadencja rządu jest do przyszłego roku”. – Jak chcecie mieć spokój, wy Polacy, to wybierzcie rozsądnie. Czyli wybierzcie tam takich, z którymi ja się dogadam. Którzy powołają rząd, z którym ja będę współpracował. Będzie się starał na różne sposoby tę tezę wdrukować w świadomość tzw. wahających się wyborców, bo to oni przesądzają o tym, kto wygrywa wybory – przekazał Dudek, mówiąc o ewentualnej postawie prezydenta.
„Nawrocki się hamował”. Na co prezydent miał liczyć po wygranych wyborach?
Zdaniem profesora Dudka Karol Nawrocki „w tym roku się hamował, ponieważ nie było tzw. efektu Nawrockiego w postaci wzmożonego poparcia sondażowego dla PiS-u”. – Paradoksalnie beneficjentem jego zwycięstwa w wyborach prezydenckich okazała się Korona Konfederacji Polskiej Brauna, której Nawrocki nie jest entuzjastą. Jest entuzjastą Konfederacji i PiS-u, bo to w nich upatruje tych formacji, które miałyby w przyszłości przejąć władzę nad Polską. Ponieważ te formacje nie poszły po jego zwycięstwie mocno w górę, to nie mógł się w pełni rozkręcić z celem doprowadzenia do przedterminowych wyborów parlamentarnych. Jeszcze się okazało, że koalicja też wytrzymała – zwracał uwagę prof. Dudek.














