-
Międzynarodowe lotnisko imienia króla Chalida w Rijadzie pozostanie zamknięte do soboty, by dokończyć procedury bezpieczeństwa po atakach Huti.
-
Ostatnie ataki jemeńskich Huti spowodowały śmierć 18 osób oraz uszkodzenia infrastruktury lotniskowej i poważne zakłócenia w saudyjskim ruchu lotniczym.
-
Zakłócenia wpłynęły na globalny ruch lotniczy oraz zmusiły linie do zmiany tras.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Agencja Reutera, powołując się na wydany przez władze lotnicze dokument NOTAM (Notice to Airmen), poinformowała, że do soboty 17 października przedłużono zamknięcie międzynarodowego lotniska imienia króla Chalida w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej.
Władze poinformowały w dokumencie, że operacje zostały zawieszone, aby „umożliwić dokończenie procedur zapewniających bezpieczeństwo i gotowość operacyjną obiektów lotniska”.
Ataki na lotnisko w Rijadzie. Zginęło 18 osób, media o „najkrwawszym uderzeniu”
Przypomnijmy, że w wyniku ataków jemeńskich Huti na lotnisko w Rijadzie zginęło w ostatnich dniach co najmniej 18 osób. Agencja AFP podkreśliła, że było to „najkrwawsze uderzenie” na Arabię Saudyjską od ponad dekady. W jego wyniku setki osób zostało rannych.
Źródło AFP w branży nadzorujące loty w rejon Zatoki Perskiej ujawniło, że w trakcie ataków doszło do uszkodzenia terminali numer trzy i cztery oraz sprzętu radarowego i łącznościowego. „Stan pasów startowych nie został jeszcze oceniony” – czytamy w publikacji agencji.
Reuters wskazał z kolei, że ataki oznaczają „jedno z najpoważniejszych zakłóceń w saudyjskim lotnictwie od lat„. Ponadto wywołują obawy, iż lotnictwo cywilne może stać się celem konfliktu zbrojnego.
– Tak intensywny i nieprzerwany atak na lotnictwo cywilne jest czymś bezprecedensowym – powiedział Mark Zee, założyciel OPSGROUP, czyli organizacji zajmującej się międzynarodowymi operacjami lotniczymi.
– Uważam, że wymaga to od nas ponownego przemyślenia naszego spojrzenia na aktualną sytuację w zakresie ryzyka oraz zachowania szczególnej ostrożności – dodał.
Arabia Saudyjska. Zakłócenia w ruchu lotniczym, odwołano niemal połowę lotów
Serwis monitorujący ruch lotniczy Flightradar24 wykazał, że w poniedziałek samoloty omijały stolicę Arabii Saudyjskiej. Mimo to odrzutowce przelatywały przez przestrzeń powietrzną kraju i lądowały w głównym węźle lotniczym w Dżuddzie na zachodnim wybrzeżu.
Według firmy analitycznej Cirium odsetek odwołanych lotów we wszystkich saudyjskich portach lotniczych wyniósł 46,4 proc.
Zakłócenia zmusiły linie lotnicze w całej Europie i Azji do zawieszenia połączeń, a amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) zaleciła w niedzielę przewoźnikom zachowanie ostrożności podczas lotów do Arabii Saudyjskiej lub nad jej terytorium.
Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) rozszerzyła z kolei w piątek ostrzeżenie dotyczące przestrzeni powietrznej Arabii Saudyjskiej, powołując się na ataki rakietowe i dronowe.
– Skutki wykraczają poza granice Arabii Saudyjskiej i obejmują cały region oraz jego globalne powiązania – mówił analityk lotniczy John Strickland.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie wpływa na światowe lotnictwo. „Znaczne wydłużenie trasy”
OPSGROUP zaleciła liniom lotniczym całkowite unikanie południowego korytarza lotniczego nad Bliskim Wschodem i wybieranie trasy z Europy do Azji przez Azję Środkową.
Mark Zee wskazał, że powoduje to „znaczne wydłużenie trasy” w przypadku niektórych połączeń oraz „ogranicza możliwości dotarcia do Dubaju i Abu Zabi dla większości zachodnich przewoźników”
Dodajmy, że – według Reutersa – eskalacja konfliktu z Huti wzbudziła też obawy dotyczące „szerszych skutków gospodarczych”. „Prognozuje się, że realny PKB Arabii Saudyjskiej skurczy się w tym roku o 3,6 proc.” – czytamy w publikacji agencji.
Źródła: Reuters, AFP













