W środę (7 października) 19-latek napadł tam kilka osób, w tym uczniów. – Jakub Z., który zaatakował kolegów i nauczycieli ZSZ nr 4 niebezpiecznym narzędziem, ranił osiem osób: dwóch nauczycieli, czterech uczniów i dwie osoby postronne. 19-latek dokonał samookaleczenia i jest opatrywany w szpitalu w Ostrowi Mazowieckiej. Został zatrzymany – przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce prok. Elżbieta Edyta Łukasiewicz. Wiadomo, że do zatrzymania doszło w okolicy plaży miejskiej – ok. 400-500 metrów od szkoły.

Rzeczniczka ostrołęckiej prokuratury poinformowała też, że najciężej rannej osobie nie zagraża niebezpieczeństwo. Na miejscu zdarzenia pracuje dwóch prokuratorów oraz zespół policjantów. – Będą przesłuchani świadkowie, jeśli pozwoli na to stan ich zdrowia. Zabezpieczony zostanie także monitoring – o ile jest. Jeśli chodzi o Jakuba Z. to mamy 48 godzin na to, żeby wykonać z nim czynności – dodała Łukasiewicz.


Zobacz wideo

Miało być widowiskowo, skończyło się lawetą. Słony rachunek za drift

Prezydent Ostrołęki o ataku w ZSZ nr 4

„W trosce o bezpieczeństwo uczniów i pracowników ZSZ nr 4 zostało zamknięte. Jednocześnie wydałem dyspozycję, aby we wszystkich pozostałych szkołach prowadzonych przez Miasto Ostrołęka nie wpuszczać na teren placówek osób postronnych. Proszę uczniów, rodziców i pracowników szkół o zachowanie spokoju i stosowanie się do poleceń dyrekcji oraz służb” – napisał w mediach społecznościowych Paweł Niewiadomski, prezydent Ostrołęki. 

Zapewnił, że każda osoba, która będzie potrzebowała wsparcia psychologicznego w związku z tym zdarzeniem, otrzyma taką pomoc. „Szczególną troską otoczymy uczniów, którzy mogli doświadczyć silnego stresu lub poczucia zagrożenia” – dodał. Zaapelował również o niepublikowanie w mediach społecznościowych zdjęć i nagrań z miejsca zdarzenia. Na 13.00 zwołano w urzędzie sztab kryzysowy.

Podejrzany miał przy sobie niebezpieczne narzędzie

Podczas konferencji prasowej insp. Mirosław Olszewski, Komendant Miejski Policji w Ostrołęce, przekazał nowe informacje w sprawie podejrzanego. 

– Policjanci użyli siły. Miał przy sobie nóż w formie maczety. Było to narzędzie, którego używał również do samookaleczania – powiedział kom. Olszewski. Dodał, że policja będzie ustalała, „czy był to ten sam nóż, którym zaatakował ofiary”.

Pojawiły się również doniesienia, że napastnik miał przy sobie plecak, w którym mogły znajdować się materiały wybuchowe. Do faktu odniósł się również komendant. – Plecak został zabezpieczony. Nasi pirotechnicy to zbadają. Na ten moment nie jesteśmy w stanie powiedzieć, co w nim było – dodał Olszewski.

Udział