Marcin Kierwiński podczas piątkowej (16 października) konferencji prasowej poinformował, że wobec policji narasta agresja. – To, z czym mamy do czynienia od kilku dni, to jest nieustanny atak na funkcjonariuszy, którzy zabezpieczają sytuację pod Trybunałem Konstytucyjnym i robią to w sposób bardzo profesjonalny – powiedział szef MSWiA. Stwierdził, że sytuację eskalują natomiast „określone środowiska”.
Kierwiński składa zawiadomienie na TV Republikę
– Jako ministerstwo nadzorujące policję i inne służby mundurowe, zdecydowaliśmy się złożyć zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez dziennikarzy – bardziej funkcjonariuszy – Telewizji Republika i pana Tomasza Sakiewicza – poinformował Marcin Kierwiński.
– Skierujemy zawiadomienie w związku ze zniesławieniem funkcjonariuszy policji, zniewagami pod ich adresem, publicznym nawoływaniem do odstąpienia od działań, które muszą wykonywać, ponieważ tak ich obliguje prawo, w związku z publicznym nawoływaniem do udostępnienia informacji dotyczących życia prywatnego funkcjonariuszy, wywieraniem wpływu na czynności urzędowe oraz znieważaniem funkcjonariuszy lub konstytucyjnego organu państwa – powiedział szef MSWiA.
Atak na funkcjonariuszkę
Minister odniósł się również do sytuacji rannej policjantki. – Jest sytuacją skandaliczną, że dziś podczas interwencji jedna z policjantek została popchnięta. Przy człowieku, który zachowywał się agresywnie i nie chciał poddać się wylegitymowaniu, znaleziono nóż. W tej sprawie wszystko jest oczywiste. Jeżeli są dziś politycy w kraju, którzy bronią kogoś, kto popycha polskiego policjanta, ma przy sobie nóż, to zastanówcie się państwo, do jakiego momentu zabrnęliśmy? Gdzie jest granica podgrzewania tej politycznej awantury? – zapytał Kierwiński i zapowiedział, że „policja będzie wykonywać swoje ustawowe obowiązki”.
Sytuacja, o której mówił szef MSWiA, rozegrała się w piątek przy ul. Marszałkowskiej 7 w Warszawie, gdzie mieści się biuro Adama Borowskiego. To inicjator protestów po Trybunałem Konstytucyjnym, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL oraz przewodniczący warszawskiego Klubu „Gazety Polskiej”. Policja informowała, że funkcjonariusze weszli do budynku, ścigając mężczyznę, którego chcieli wylegitymować. Według TVN24 mężczyzna w pewnym momencie pchnął funkcjonariuszkę na szklane drzwi. Szyba rozbiła się, a policjantka doznała urazu głowy. Ratownicy medyczni przewieźli oboje do szpitali. Podczas kontroli okazało się, że ścigany mężczyzna miał nóż ukryty pod kurtką – poinformowała Komenda Stołeczna Policji.
Prawicowe media przedstawiły jednak sytuację jako „atak na biuro Adama Borowskiego”. Sam prezes PiS Jarosław Kaczyński informował o „powybijanych szybach i poturbowanych współpracownikach”.
Sprawę skomentował też premier Donald Tusk. „Mężczyzna z nożem w kieszeni zaatakował policjantkę pilnującą porządku pod Trybunałem Konstytucyjnym. Został zatrzymany i odpowie przed prawem. Polityczna odpowiedzialność za wzrost agresji spada na Nawrockiego i Kaczyńskiego” – napisał szef rządu.












