Protesty przed Trybunałem Konstytucyjnym zaostrzyły się po ślubowaniu nowego sędziego Macieja Berka. Manifestujący próbowali uniemożliwić mu wjazd na teren TK, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl. Podczas próby udrożnienia przejazdu doszło do szarpaniny pomiędzy policjantami a zgromadzonymi działaczami Ruchu Obrony Granic oraz klubów „Gazety Polskiej”. Funkcjonariusze zatrzymali trzy osoby.

Dwa dni później w pobliżu TK mężczyzna, którego mundurowi chcieli wylegitymować, popchnął funkcjonariuszkę. Kobieta doznała urazu głowy. Policjanci znaleźli przy mężczyźnie nóż.

Zobacz wideo Kaczyński przed Trybunałem Konstytucyjnym

Jarosław Kaczyński: Trzeba po prostu atakować 

W piątek (16 października) po południu prezes PiS Jarosław Kaczyński pojawił się wśród osób protestujących przed Trybunałem Konstytucyjnym. Reporterzy pytali go o policyjne interwencje, które prawicowe media określiły jako „brutalny atak na obywateli”. Chcieli również wiedzieć, czy działania policji miały być „próbą odwrócenia uwagi, żeby rozproszyć ludzi, aby odeszli spod TK”.

– Być może ktoś liczył na to, że po prostu jakaś grupa stąd odejdzie, ale sądzę, że po prostu trzeba brać przede wszystkim pod uwagę tę ewentualność, że to jest dla zastraszenia. Pamiętacie, jak to było z demonstracją rolników. Bez żadnego powodu bito ludzi, było niewielu tych pobitych, ale mimo wszystko to okazało się skuteczne i dlatego liczą też na to. W żadnym wypadku nie można się z tym pogodzić. Musi być demonstracja, musi być sprzeciw. Mamy do czynienia z łamaniem prawa na wszystkie możliwe sposoby, ale nie wolno temu ulec, trzeba po prostu atakować – powiedział Jarosław Kaczyński w rozmowie ze stacjami wPolsce24 i TV Republika. 

Smoliński mówi o „rozliczeniach służb”

PiS zamierza w przyszłości wyciągać konsekwencje wobec służb. „Zapamiętamy twarz każdego funkcjonariusza policji i innych służb, który podniósł rękę na Polaka biorącego udział w legalnej manifestacji. Zapamiętamy i za rok z tego dokładnie rozliczymy” – zapowiedział poseł PiS Kazimierz Smoliński.

Do słów parlamentarzysty odniósł się wiceszef MON Cezary Tomczyk. – Jeżeli panowie z PiS-u mnie słyszycie, to chciałbym powiedzieć, że każdy, kto grozi dzisiaj funkcjonariuszom policji, Wojska Polskiego, polskim służbom, będzie pociągnięty do odpowiedzialności i w tej sprawie będzie złożone zawiadomienie do prokuratury. Nie wyobrażam sobie, żeby jakikolwiek polityk straszył dzisiaj policjantów czy policjantki – powiedział Tomczyk w TVN24.

Działania prokuratury zapowiedział również minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, który stanowczo potępił atak na wspomnianą policjantkę. „Tymczasem ci, którzy najgłośniej krzyczą o staniu murem za polskim mundurem, dziś powielają dezinformację i próbują obarczyć policjantów winą za to zdarzenie. Robienie z agresora ofiary dla doraźnych korzyści to skrajna hipokryzja. Prokuratura dokładnie przeanalizuje materiał dowodowy. Sprawca tej napaści stanie przed sądem” – napisał Żurek w serwisie X.

Ślubowanie Berka w Sejmie

Sejm 4 września wybrał Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Przed rozpoczęciem orzekania musiał on jeszcze złożyć ślubowanie, które odbywa się w Pałacu Prezydenckim. Karol Nawrocki nie wystosował jednak zaproszenia. Kancelaria Prezydenta zgłaszała bowiem wątpliwości, czy Berek spełnia wymóg 10-letniego stażu w zawodzie prawniczym. Wskazywała również na jego związki z polityką. Berek był między innymi ministrem do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu.

Berek przypominał – w piśmie wysłanym do Nawrockiego – że jego kadencja powinna rozpocząć się 16 września. Argumentował również, że złożenie ślubowania jest jego obowiązkiem. „Niezłożenie przeze mnie ślubowania, potraktowane jako odmowa jego złożenia, prowadziłoby z mocy art. 4 ust. 2 przywołanej ustawy do skutku w postaci zrzeczenia się stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego” – napisał sędzia. Poprosił więc o wyznaczenie miejsca i czasu ślubowania, ale bezskutecznie. 

Ostatecznie Berek złożył ślubowanie w Sejmie. Sędzia zaznaczył, że uroczystość odbyła się w sytuacji, w której od dnia jego wyboru i od dnia, w którym powinna się rozpocząć jego kadencja, upływają kolejne tygodnie. – Ja do dziś nie otrzymałem żadnej odpowiedzi ze strony prezydenta na pismo, które zostało do niego skierowane – powiedział Maciej Berek w rozmowie z dziennikarzami.

– Nie wiem, przed kim przysięgał pan minister Berek, ale z całą pewnością nie przed prezydentem. A jeśli nie dokonał tej formalności, (…) to z całą pewnością nie jest sędzią TK – powiedział Karol Nawrocki. Przypomnijmy, że Komisja Wenecka zarekomendowała, aby prezydent Polski odbierał ślubowania od sędziów Trybunału Konstytucyjnego i nie weryfikował ich wyboru. Komisja dopuściła także ślubowanie bez jego udziału.

Udział
Exit mobile version