Do zdarzenia doszło w czwartek (15 października) przed południem na skrzyżowaniu ulicy Czerniakowskiej z Aleją Witosa na warszawskim Mokotowie. O sprawie jako pierwszy poinformował TVN24, który dostał dwa nagrania od czytelnika na Kontakt24. Przedstawiały one szarpaninę między kierowcą Porsche a innymi osobami.
Atak na ulicy w Warszawie
Funkcjonariusz powiedział nam, że małżeństwo jadące Toyotą zaniepokoiło się zachowaniem kierowcy Porsche.
– Zobaczyli w lusterku, że pan z Porsche jedzie od prawej do lewej – trochę świruje na tej ulicy – i pokazali mu rękami, co robi. Pan zdenerwował się do takiego stopnia, że zatrzymał auto, tak troszkę zajeżdżając im drogę, wysiadł i uderzył pasażerkę, czyli żonę tego kierowcy – powiedział nam mundurowy. Na miejsce przyjechali ratownicy medyczni, którzy udzielili pomocy 66-latce.
Policja szuka kierowcy
Podczas zdarzenia nie doszło do kolizji. Funkcjonariusze dostali jednak informację o zachowaniu kierowcy.
– Dostaliśmy zgłoszenie od świadków dotyczące kłótni i szarpaniny kierowców. Gdy przyjechaliśmy na miejsce, kierowcy Porsche już nie było, zdążył się oddalić. Z relacji pokrzywdzonych wynikało, że została naruszona ich nietykalność cielesna. Oczywiście zostali poinformowani o możliwości złożenia zawiadomienia w tej sprawie. Do tej pory to zawiadomienie nie wpłynęło – poinformowała oficer prasowa Komendanta Rejonowego Policji Warszawa II asp. szt. Marta Haberska w rozmowie z Gazeta.pl.
Funkcjonariuszka zaznaczyła, że policja czeka na zawiadomienie i zapewniła, że będzie ustalać szczegóły w tej sprawie. Mundurowi czekają też na nagrania od pokrzywdzonych. Obecnie trwają poszukiwania kierowcy.
Jeden ze świadków twierdził, że gdy kierowca Porsche otworzył drzwi samochodu, zobaczył kaburę i nóż. Policja nie otrzymała takiej informacji na miejscu zdarzenia. – Będziemy to ustalać, czy takie przedmioty mogły się znajdować w tym samochodzie – powiedziała nam asp. szt. Haberska.


