Maciej Berek powinien rozpocząć pracę w Trybunale Konstytucyjnym, ale wciąż nie złożył ślubowania. Kancelaria Prezydenta ma bowiem wątpliwości, czy nowy sędzia spełnia wymóg 10-letniego stażu w zawodzie prawniczym i domaga się, aby dostarczył dokument, który to potwierdza. Berek podczas środowej rozmowy w TVP Info przypomniał, że wykonywanie przez niego zawodu jest udokumentowane w ewidencji radców prawnych, co już przedstawiał.
Berek reaguje na warunek Nawrockiego
Nowowybrany sędzia TK pytany, co sądzi o tym, że – zdaniem KPRP – sam wpis na listę radców prawnych nie świadczy o faktycznym wykonywaniu zawodu, odpowiedział, że – podobnie jak w przypadku innych sędziów, którym odmówiono ślubowania – Krystiana Markiewicza, Marcina Dziurdy, Macieja Taborowskiego i Anny Korwin-Piotrowskiej – „jeśli nie taki argument, to inny argument będzie zastosowany”.
– Problem polega na czymś innym. Każdy organ władzy publicznej – prezydent, premier sąd – może tylko tyle, ile wynika z przepisów, które przyznają temu organowi określoną kompetencję – powiedział nowowybrany sędzia TK w TVP Info. Zaznaczył również, że „prezydent nie ma uprawnienia”, aby sprawdzać sędziego, którego wybrał Sejm.
Berek zapowiedział, że odniesie się do postawionego mu warunku na piśmie skierowanym do Karola Nawrockiego. Zamierza w nim podkreślić, że ślubowanie jest obowiązkiem sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Uchylanie się od jego złożenia oznacza zrzeczenie się urzędu. – Prezydent tu niczego nie przyjmuje ani nie odmawia przyjęcia – powiedział.
Berek nowym sędzią TK
Sejm 4 września wybrał Macieja Berka na nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jego kontrkandydatem był kandydat PiS Artur Kotowski. Udział w głosowaniu wzięło udział 437 posłów. 226 z nich zagłosowało na Berka, a 184 na Kotowskiego. Przeciwko wszystkim kandydatom zagłosowało 27 parlamentarzystów. Większość bezwzględna potrzebna do wyboru nowego sędziego wynosiła 219 posłów.
Bogucki mówi o wątpliwościach. Berek pokazał zaświadczenie
Wątpliwości w sprawie kandydatury Berka od początku wyrażał szef KPRP Zbigniew Bogucki. – Dzisiaj są tak daleko idące wątpliwości co do wykonywania zawodu radcy prawnego przez 10 lat rzeczywistego, a nie wpisania na listę, że ta kandydatura z powodu formalnych nie powinna być po prostu procedowana – mówił Bogucki przed głosowaniem w Sejmie.
Berek w odpowiedzi na te zarzuty opublikował oświadczenie. „W związku z publicznie stawianymi zarzutami o niespełnianiu przeze mnie wymogów formalnych jako kandydata na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, przedstawiam zaświadczenie Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych, potwierdzające mój status radcy prawnego wykonującego zawód, co wypełnia wymagania ustawowe” – napisał. W dokumencie wskazano, że Berek zgłosił w ewidencji radców prawnych wykonywanie zawodu w okresie od 1 stycznia 2006 r. do 31 lipca 2009 r. oraz od 1 sierpnia 2012 r. „do chwili obecnej”.


