Do zdarzenia doszło w miniony piątek (11 września) w Zdziarach (powiat niżański, woj. podkarpackie). Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Nisku przeprowadzali wówczas kontrolę drogową w pobliżu drogi S19. Jednym z samochodów, który zatrzymali, był pojazd marki Omoda. W pewnym momencie spod jego maski zaczął wydobywać się dym, a chwilę później wybuchł pożar.


Zobacz wideo

Sekundy dzieliły ich od tragedii. Siedleccy policjanci zapobiegli wybuchowi gazu

Pożar samochodu w Zdziarach. Policja uratowała rodzinę

Funkcjonariusz niezwłocznie udał się do radiowozu, z którego wziął gaśnicę i próbował opanować ogień. Jego kolega w tym czasie pomagał kierowcy oraz pasażerom wydostać się z pojazdu. Jednym z nich było siedmioletnie dziecko. Mundurowi wraz z rodziną oddalili się od płonącego pojazdu. Powiadomili też strażaków i zabezpieczali miejsce zdarzenia do ich przyjazdu. Ostatecznie nikt nie ucierpiał.

Co zrobić w razie pożaru pojazdu?

W przypadku dostrzeżenia dymu lub ognia należy niezwłocznie zatrzymać pojazd w bezpiecznym miejscu. Następnie wyłączyć silnik, przekręcając kluczyk w stacyjce. „To odetnie napięcie w układach elektrycznych i wyłączy pompę paliwa, co może pomóc w zatrzymaniu rozprzestrzeniania się ognia” – wyjaśniała KPP w Świeciu. Ewentualnie można też odblokować maskę, aby ułatwić pracę strażakom, ale nie otwierać jej.

Należy również zadbać o bezpieczeństwo pasażerów, ewakuując ich z pojazdu i pomóc tym, którzy mają z tym trudności. „Jeśli ogień nie rozprzestrzenił się poza obszar silnika i masz do dyspozycji gaśnicę samochodową, możesz spróbować go ugasić. Pamiętaj, że gaśnica jest przeznaczona do małych pożarów, a duże pożary powinny być gaszone przez profesjonalistów” – poinformowali funkcjonariusze. W takiej sytuacji należy więc wezwać straż pożarną.

Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku pojazdów elektrycznych. Funkcjonariusze odradzają wówczas próby gaszenia ognia oraz polecają oddalenie się na bezpieczną odległość i wezwanie pomocy. „Po pojawieniu się dymu ogień może rozprzestrzeniać się bardzo szybko, a gaśnicą samochodową nie da się go ugasić” – napisała KPP w Zakopanem.

Udział
Exit mobile version