Bunt w Sądzie Najwyższym. Sędziowie nie przyszli. Nie chcą wybrać następcy Manowskiej

Nie doszło do wyboru kandydatów na nowego I prezesa Sąd Najwyższy. We wtorek o godz. 11 miało zebrać się Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN, które w tajnym głosowaniu powinno wyłonić pięć osób przedstawianych następnie prezydentowi. Posiedzenie nie mogło się jednak odbyć z powodu braku kworum – stawiło się 48 z 84 sędziów. Kolejne Zgromadzenie zaplanowano na środę.

Bojkot „paleosędziów”

Tak zwani paleosędziowie jeszcze przed rozpoczęciem posiedzenia poinformowali, że nie wezmą w nim udziału. Tym mianem określa się sędziów, którzy zostali powołani do pełnienia urzędu przed rokiem 2018, czyli przed zmianami w sposobie wyboru Krajowej Rady Sądownictwa, a zatem przed powstaniem tzw. neo-KRS. 29 sędziów zaliczanych do „starych” sędziów SN w oświadczeniu, na które powołuje się stacja TVN24, stwierdziło, że ich zdaniem posiedzenie zostało zwołane przez osobę powołaną na urząd I prezesa SN z naruszeniem Konstytucji oraz ustawy o SN z 2017 r. Sędziowie argumentują również, że przeprowadzenie Zgromadzenia z udziałem osób powołanych do SN po zmianach w KRS oznacza, iż nie będzie to organ w rozumieniu ustawy o SN. Zapowiedzieli, że do czasu „uzdrowienia” sytuacji w sądownictwie nie będą brać udziału ani w Zgromadzeniu Ogólnym, ani w zgromadzeniach poszczególnych izb. 

Kończy się kadencja Małgorzaty Manowskiej

26 maja upływa sześcioletnia kadencja obecnej I prezes SN Małgorzaty Manowskiej. Zgodnie z obowiązującymi przepisami Zgromadzenie Ogólne wybiera pięciu kandydatów spośród sędziów w stanie czynnym. Następnie prezydent powołuje jednego z nich na stanowisko I prezesa na sześcioletnią kadencję. Ta sama osoba może pełnić tę funkcję maksymalnie dwa razy. Wcześniej Manowska poinformowała, że nie zamierza ubiegać się o kolejną kadencję, chyba że wystąpiłyby „nadzwyczajne okoliczności”.

Artykuł aktualizowany

Udział