
Minister energii Miłosz Motyka zapowiedział, że ceny paliw powinny spaść w ciągu najbliższych dni. Według jego słów obniżki mogą wynieść co najmniej kilkanaście groszy. Jak podkreślił, wpływ na sytuację ma zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie oraz spadek cen diesla.
Zdaniem ministra kluczowe znaczenie ma to, jak kształtuje się cena oleju napędowego. Jak zaznaczył w rozmowie na antenie Radia ZET, diesel potaniał w istotny sposób, a to powinno przełożyć się na spadek cen hurtowych. W efekcie niższe ceny mają pojawić się również na stacjach paliw.
Ceny paliw spadną. Minister wskazuje termin zmian
Miłosz Motyka ocenił, że jeśli nie do końca tygodnia, to na początku przyszłego, kierowcy powinni zobaczyć niższe ceny. Zastrzegł jednak, że warunkiem jest brak kolejnej eskalacji napięć. W takiej sytuacji ceny w hurcie mają spaść, a wraz z nimi również stawki na stacjach.
Dopytywany o najbliższy dzień, minister odpowiedział, że ceny paliw nie powinny być wyższe. Oznacza to, że mogą utrzymać się na obecnym poziomie albo zostać obniżone. Wypowiedź ministra pojawiła się w kontekście sondy dotyczącej wpływu zawieszenia broni na rynek paliw.
Ceny paliw spadną, a decyzje o akcyzie i VAT są blisko
Minister energii zapowiedział też, że na początku przyszłego tygodnia powinna zapaść decyzja w sprawie akcyzy na paliwa. Obniżona akcyza obowiązuje do 15 kwietnia. Jak wyjaśnił, jeśli utrzyma się stały trend spadkowy i cena diesla będzie niższa niż 1900 dolarów za tonę, wsparcie może nie być potrzebne, bo ceny spadną same.
W takiej sytuacji miałby nastąpić powrót do wcześniejszych stawek akcyzy. Podobnie wygląda sytuacja z obniżonym VAT-em na paliwa, który obowiązuje do końca kwietnia. Minister zaznaczył, że decyzja także w tej sprawie ma zostać podjęta w najbliższych dniach.
Ceny paliw spadną, a gaz ma pozostać bez podwyżek
W rozmowie poruszono również temat tzw. turystyki paliwowej. Minister przyznał, że największy ruch zaobserwowano na zachodzie kraju, ale punktowo. Wzrost sprzedaży rok do roku i miesiąc do miesiąca wynosił tam od kilku do kilkunastu procent w konkretnej gminie albo na danej stacji. Jak zaznaczył, nie zaburzyło to podaży paliw.
Na stole są różne rozwiązania, w tym ewentualne ograniczenia tankowania w wybranych powiatach lub gminach, ale na razie nie ma potrzeby ich wprowadzania. Minister odniósł się także do cen gazu. Jak przypomniał, taryfy dla odbiorców indywidualnych od lutego do lipca są niższe niż wcześniej dla klientów dawnego PGNiG, obecnie Orlenu. Jeśli sytuacja się uspokoi, nie powinno być podwyżek cen gazu.












