Donald Trump poinformował w czwartek (22 października) o zniesieniu ograniczeń w działaniu systemu Starlink i Starshield. Według ustaleń „Wall Street Journal” stało się to po telefonie prezydenta USA do Muska, czego sam Trump nie potwierdził. – Nie chcę tego komentować (…) czy zadzwoniłem, czy ktoś inny zadzwonił, to nie robi żadnej różnicy – powiedział wówczas amerykański prezydent. Dodał, że najważniejsze jest, że system znów działa bez ograniczeń. 

Mimo zniesienia ograniczeń od kilku dni strona ukraińska wciąż informuje o nieprawidłowościach w działaniu systemu Starlink. Przed wylotem na wiec na Florydzie w piątek prezydent USA Donald Trump odniósł się do sprawy w rozmowie z dziennikarzami. – Słyszałem, że jest naprawione, ale jeśli nie, porozmawiam z nim (Muskiem – red.) – obiecał Trump.

Zobacz wideo Czy firma Muska na giełdzie warta będzie 2 biliony dolarów?

Prezydent odrzucił też sugestie, jakoby Musk miał wywierać zbyt duży wpływ na przebieg działań wojennych w Ukrainie. – Po pierwsze, on jest bardzo dobrą osobą. On nie zrobi nic złego. Elon nigdy nie zrobi nic złego – dodał.

Starlink miał powrócić

Tymczasem w ostatnich dniach Musk i Trump przedstawiali odmienne wersje tego, czy właściciel systemu Starlink podjął decyzję o przywróceniu działania Starlinków samodzielnie, czy na polecenie Białego Domu. Sam Musk informował na platformie X, że o ograniczeniach decyduje „ostatecznie prezydent”.

Z kolei według doniesień dziennika „Wall Street Journal” z 21 października to Elon Musk osobiście polecił ograniczenie działania wojskowej wersji systemu – Starshield. Amerykańskie media wskazywały, że ukraiński sprzęt tracił połączenie z siecią satelitarną po przekroczeniu prędkości 160 km/h.

Ukraina nadal odczuwa skutki wstrzymania ograniczeń

Działanie systemu Starlink zweryfikowali sami Ukraińcy. Jak informowaliśmy wcześniej w Gazeta.pl, doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego przekazał, że Ukraina nadal odczuwa skutki restrykcji. „Zdarzają się pojedyncze przypadki, gdy terminal Starlink może poruszać się z prędkością nieco przekraczającą ustalony limit, ale jest to prawdopodobnie efekt działania algorytmu SpaceX lub szczególnych warunków użytkowania, a nie zniesienia ograniczenia” – napisał doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego ds. technologii obronnych Serhij Beskrestnow na Telegramie.

Zniesienia ograniczeń w działaniu Starlinka i Starshielda nie zauważyła także ukraińska agencja Interfax-Ukraina. Służby poinformowały, że nadal odnotowywane są przypadki utraty łączności przy prędkości 161 km/h. Zaobserwowano to jeszcze w piątek (23 października) w godzinach porannych.

Udział
Exit mobile version