Wojewoda mazowiecki, Mariusz Frankowski, na wniosek Prokuratury Krajowej w grudniu 2025 roku unieważnił paszport Ziobry. Prokuratura ścigała go bowiem w związku z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie 11 września uchylił jednak decyzję wojewody. Wyrok jest nieprawomocny. Urząd może jeszcze wnieść skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ma na to 30 dni.

Sąd uchylił decyzję wojewody z powodów proceduralnych. Uzasadniał, że Frankowski wysłał zawiadomienie o rozpoczęciu postępowania na adres zameldowania Ziobry, choć – według sądu – miał informacje z prokuratury, że polityk tam nie przebywa. Tego pisma nie dostali też pełnomocnicy Ziobry – stwierdził sąd.

Zobacz wideo Kaczyński ma dużo do stracenia w sprawie Ziobry

Ziobro „czuje smutek”

Były minister sprawiedliwości podsumował w Polsat News, że nie miał zapewnionej możliwości czynnego udziału w postępowaniu dotyczącym unieważnienia paszportu.

– Pozbawiono mnie możliwości uczestnictwa na wstępie tych czynności. Pozbawiono mnie możliwości wglądu do akt sprawy. Pozbawiono mnie możliwości składania wniosków czy to pisemnych, czy to ustnych, czy to osobiście przez pełnomocników. Pozbawiono mnie możliwości ustosunkowania się do zebranego materiału dowodowego przed ostateczną decyzją. Więc doszło do rażących, wielokrotnych naruszeń, złamań prawa, gwałtu można powiedzieć, na prawie w imię rzekomo przywracania praworządności – powiedział polityk w Polsat News.

Ziobro, pytany, czy czuje satysfakcję z decyzji sądu, odpowiedział, że „to jest tak naprawdę smutek”. – Żyjemy w państwie, w którym władza może pozwalać sobie na tego rodzaju jawne zachowania wielokrotnego łamania prawa – stwierdził polityk.

Nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości

Przypomnijmy, że służby już pod koniec marca 2024 roku przeszukiwały dom byłego ministra sprawiedliwości pod kątem śledztwa ws. Funduszu Sprawiedliwości. Sprawa nabrała tempa w 2025 roku. 27 października Ziobro poinformował, że został zaproszony do Budapesztu, „by pokazać przyjaciołom Węgrom, jak wygląda rząd z premierem namaszczonym przez Brukselę”. Prokuratura Krajowa kolejnego dnia skierowała do Sejmu wniosek o uchylenie jego immunitetu. 30 października Ziobro poinformował, że jest na Węgrzech. Spotkał się wtedy z Orbanem. Od tamtej pory najprawdopodobniej nie wrócił już do Polski.

Sejm 7 listopada 2025 roku uchylił immunitet Ziobrze oraz wyraził zgodę na jego zatrzymanie i aresztowanie w związku z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości. Śledczy zarzucili politykowi, że popełnił 26 przestępstw, w tym dotyczące między innymi założenia i kierowania grupą przestępczą, przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków oraz przywłaszczenia lub usiłowania przywłaszczenia środków z Funduszu Sprawiedliwości, które miały zostać przeznaczone dla ofiar przestępstw. 

Prokuratura Krajowa wydała wtedy postanowienie o jego zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu przez ABW, co okazało się jednak nieskuteczne z powodu nieobecności byłego ministra w Polsce.

Ziobro uzyskał na Węgrzech ochronę międzynarodową od rządu Viktora Orbana. Węgierski premier przegrał wybory 10 maja, a jego następca, Peter Magyar, dał do zrozumienia, że nie jest zwolennikiem dalszego pomagania Ziobrze. Były minister wyjechał więc do USA. 

Udział
Exit mobile version