– Panie prezydencie, zabrał pan ludziom w Polsce następujące rzeczy, o których trzeba mówić: wspólne rozliczanie się, zwolnienia od podatku od spadku i innych czynności cywilnoprawnych, prawo do zasiłku opiekuńczego, prawo do renty rodzinnej, możliwość objęcia partnera ubezpieczeniem zdrowotnym, prawo do mieszkania, prawo do decyzji o pochówku, prawo do informacji o stanie zdrowia i prawo do dziedziczenia – powiedział Czarzasty w piątek 17 lipca na konferencji prasowej w Sejmie.

Włodzimierz Czarzasty: To nie są jakieś ideologiczne mrzonki

Marszałek Sejmu zaapelował do prezydenta, aby ten „nie zasłaniał się ideologicznymi stwierdzeniami”. – Skrzywdził pan masę ludzi i niech to do pana dojdzie. To nie są jakieś ideologiczne mrzonki i występowanie pana przeciwko ludziom ze społeczeństw LGBT. To są jakieś fobie – dodał.

Zobacz wideo Weto Nawrockiego ws. statusu osoby najbliższej. Tusk: Jestem bardzo zły

Czarzasty stwierdził też, że Nawrocki skrzywdził ludzi, którzy nie są małżeństwem, a mają dzieci. – Nie wiem, jak będzie wyglądała przyszłość pana dzieci. Ja mam dwójkę dzieci, córkę i syna. Córka ma małżeństwo, wzięła ślub, a syn od dziewięciu lat ma partnerkę i się kochają tak samo. Przecież ma pan rodzinę, ma pan dzieci. Przecież pana dzieci też mają prawo do życia takiego, jakie wybiorą, więc potencjalnie jakby wybrały życie poza małżeństwem, dziś ich pan skrzywdził – powiedział.

Co zakłada ustawa o statusie osoby najbliższej?

Sejm uchwalił ustawę o statusie osoby najbliższej i umowie o wspólnym pożyciu w maju. „Nowe prawo pozwala parom (zarówno hetero, jak i homoseksualnym) na uzyskanie oficjalnego statusu prawnego bez konieczności zawierania małżeństwa” – informowała sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Katarzyna Kotula. Zgodnie z ustawą dwie pełnoletnie osoby mogłyby zawrzeć u notariusza umowę, która byłaby później rejestrowana w Urzędzie Stanu Cywilnego.

Karol Nawrocki: Nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie

Uzasadniając weto, Karol Nawrocki powiedział, że „zmiana nazwy ustawy nie zmienia charakteru prawnego proponowanego rozwiązania”, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl. – Rząd często uznaje, że ładna nazwa projektu zamknie dyskusję nad złą i szkodliwą treścią samej regulacji – stwierdził. Prezydent dodał, że jest otwarty na rozmowę o ustawie regulującej status osoby najbliższej. – Jednak zawsze podkreślałem, że nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie. Podobnie jest w przypadku adopcji dzieci – powiedział.

Udział